18.09.2026, 16:22
Tego piątku w Tumanie odbywało się spotkanie przedstawicielstw politycznych dawnego Carstwa Brodryjskiego. Byli tutaj wszyscy republikanie Jakowa, monarchiści Ramonowa, nie zabrakło też tych oszołomów z Komunistycznej Partii Brodrii Jesiejewa. Debaty zaczęły się już po pierwszych piwach, stronnictwa raczej były negatywnie nastawione do ZKRR, za wyjątkiem czerwonych. Tego też dnia Imperator po odczytaniu wszystkich zaległych informacji postanowił skierować się do Snieżyńska, aby odwiedzić najsłynniejszy bar w całym Imperium, gdzie jeszcze mowa brodryjska nieumarła.
Wszedł do jednej z lóż przebrany w garnitur i ciemne okulary, aby nie wzbudzać podejrzeń, a wraz z nim weszła mała ochrona w postacie dwóch agentów Imperialnej Służby Bezpieczeństwa, którzy przyglądali się całemu temu zamieszaniu. Imperator standardowo zażyczył sobie kieliszka stolicznej, a do tego zażyczył sobie kufla ciemnego Peterhoffa. W sali rozległa się cisza, a po niej zaczęły się wystąpienia polityków.
Zaczął się wywód Jesiejewa; "Towarzysze! Zgromadziliśmy się tu, aby przedyskutować dalsze losy naszej Ojczyzny...", cały wywód wybrzmiewał tak, jakby partia komunistyczna miała odbudować Nową Brodrię na zgliszczach Imperium Nandyjskiego. Ramonow spojrzał na Jesiejewa i zaśmiał się ile tchu. "Nowa Czerwona Brodria! Oszalałeś! Niech Żyje Imperator!"
Nie długo trzeba było czekać, aby Imperator Piotr zabrał głos. Gdy ten ściągnął okulary i wstał po dwóch piwach w sali zapanowała totalna cisza.
"Wysoko Urodzona Szlachto, Szanowni Mieszczanie, Bracia i Siostry Brodryjczycy. Związek Kolektywistycznych Republik Rad zagarnął ziemie brodryjskie w nierównej walce z siłami monarchistów, ordy oraz Imperium Nandyjskiego. Rewolucja, która została rozpoczęta w Brodrii była niczym innym jak działaniem przeciwko integralności terytorialnej naszego państwa, bowiem na gruzach tejże "wspaniałej" rewolucji powstały państwa, które zwykły już do życia w jednym niepodzielonym mocarstwie wielu kultur, języków i religii. Ta nowa czerwona zaraza, która rozlała się po naszej Ojczyźnie jest niczym innym jak atakiem na nasze wieloletnie dziedzictwo, które przyszło nam utracić w imię osobistych ambicji rewolucjonistów. Stoimy teraz w historycznym momencie, gdzie ZKRR chyli się ku upadkowi, a wszyscy dalej debatują na tym jak wyjść z twarzą z tego całego zamieszania. Mam na to jedną i to stanowczą odpowiedź. Albo My odbierzemy co nasze siłą, albo Brodrii już nigdy nie będzie. Wielokrotnie walczyłem o to, aby Imperium Nandyjskie uderzyło z pełną mocną na tę straszną zarazę jaką jest czerwona utopia kolektywistów, co spotkało się z obojętnością i oburzeniem, lecz nie dziś. Nie dziś moi rodacy! Do końca miesiąca na terenie całego kraju zostaną powołane nowe, brodryjskie wojenkomaty, których zadaniem będzie zwerbować ochotników do walki o nasz kraj, naszą ziemię. Legion Wolnej Brodrii powstanie i gdy tylko nastanie odpowiednia chwila uderzymy z całym impetem, aby raz na zawsze wypchnąć kolektywistów z naszego domu. Imperium Nandyjskie, syn Imperium Brodryjskiego jest dłużny swojej matce takiego rozwiązania. Wszyscy nandyjczycy, ordyjczycy, a także inni mieszkańcy byłych ziem brodryjskich są winni takiego działania za wielowiekowe dzielenie jednej państwowości... Razem możemy wszystko!" - Następnie Imperator wzniósł kufel piwa i wykrzyczał ile tchu. - "NIECH ŻYJE BRODRIA!".
Wszedł do jednej z lóż przebrany w garnitur i ciemne okulary, aby nie wzbudzać podejrzeń, a wraz z nim weszła mała ochrona w postacie dwóch agentów Imperialnej Służby Bezpieczeństwa, którzy przyglądali się całemu temu zamieszaniu. Imperator standardowo zażyczył sobie kieliszka stolicznej, a do tego zażyczył sobie kufla ciemnego Peterhoffa. W sali rozległa się cisza, a po niej zaczęły się wystąpienia polityków.
Zaczął się wywód Jesiejewa; "Towarzysze! Zgromadziliśmy się tu, aby przedyskutować dalsze losy naszej Ojczyzny...", cały wywód wybrzmiewał tak, jakby partia komunistyczna miała odbudować Nową Brodrię na zgliszczach Imperium Nandyjskiego. Ramonow spojrzał na Jesiejewa i zaśmiał się ile tchu. "Nowa Czerwona Brodria! Oszalałeś! Niech Żyje Imperator!"
Nie długo trzeba było czekać, aby Imperator Piotr zabrał głos. Gdy ten ściągnął okulary i wstał po dwóch piwach w sali zapanowała totalna cisza.
"Wysoko Urodzona Szlachto, Szanowni Mieszczanie, Bracia i Siostry Brodryjczycy. Związek Kolektywistycznych Republik Rad zagarnął ziemie brodryjskie w nierównej walce z siłami monarchistów, ordy oraz Imperium Nandyjskiego. Rewolucja, która została rozpoczęta w Brodrii była niczym innym jak działaniem przeciwko integralności terytorialnej naszego państwa, bowiem na gruzach tejże "wspaniałej" rewolucji powstały państwa, które zwykły już do życia w jednym niepodzielonym mocarstwie wielu kultur, języków i religii. Ta nowa czerwona zaraza, która rozlała się po naszej Ojczyźnie jest niczym innym jak atakiem na nasze wieloletnie dziedzictwo, które przyszło nam utracić w imię osobistych ambicji rewolucjonistów. Stoimy teraz w historycznym momencie, gdzie ZKRR chyli się ku upadkowi, a wszyscy dalej debatują na tym jak wyjść z twarzą z tego całego zamieszania. Mam na to jedną i to stanowczą odpowiedź. Albo My odbierzemy co nasze siłą, albo Brodrii już nigdy nie będzie. Wielokrotnie walczyłem o to, aby Imperium Nandyjskie uderzyło z pełną mocną na tę straszną zarazę jaką jest czerwona utopia kolektywistów, co spotkało się z obojętnością i oburzeniem, lecz nie dziś. Nie dziś moi rodacy! Do końca miesiąca na terenie całego kraju zostaną powołane nowe, brodryjskie wojenkomaty, których zadaniem będzie zwerbować ochotników do walki o nasz kraj, naszą ziemię. Legion Wolnej Brodrii powstanie i gdy tylko nastanie odpowiednia chwila uderzymy z całym impetem, aby raz na zawsze wypchnąć kolektywistów z naszego domu. Imperium Nandyjskie, syn Imperium Brodryjskiego jest dłużny swojej matce takiego rozwiązania. Wszyscy nandyjczycy, ordyjczycy, a także inni mieszkańcy byłych ziem brodryjskich są winni takiego działania za wielowiekowe dzielenie jednej państwowości... Razem możemy wszystko!" - Następnie Imperator wzniósł kufel piwa i wykrzyczał ile tchu. - "NIECH ŻYJE BRODRIA!".
Superki:
Andrzej Ordyński, Borys Zamycki, Markus Wettin
Lyz̦puhkud Nylsar Pētri Romanа̄v
Nyslar af Nanda, Orda e Brodra
(Imperator Nandyjczyków, Ordyjczyków i Brodryjczyków)
Nyslar af Nanda, Orda e Brodra
(Imperator Nandyjczyków, Ordyjczyków i Brodryjczyków)

![[-]](https://spolecznosc.bialenia.re/images/rodexia/collapse.png)