Wczoraj, 05:16
Przyznam, że idea listu żelaznego też nie budzi mojego entuzjazmu... jednak mogę sobie wyobrazić jakieś naprawdę marginalne sytuacje, gdy ktoś uznany za osobę niepożądaną na terenie Republiki Bialeńskiej mógłby chwilowo uzyskać dostęp z racji jakiś ważnych kwestii we współpracy międzynarodowej. Pozostawiłbym to jako "furtkę" by nie trzeba było znosić statusu osoby niepożądanej i potem ponownie go przyznawać, angażując przy tym ponownie instytucje państwa.

![[Obrazek: 100505667931999015.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1029/100505667931999015.png)