(18.01.2026, 11:07)Piotr Romanow napisał(a): Nikt nikomu nie pomoże jeżeli dane państwo samo nie będzie gotowe do prowadzenia własnej obrony.
Tzw. "święta prawda"...
(18.01.2026, 11:07)Piotr Romanow napisał(a): Mam nadzieję, że jednak dojdziemy do tego poziomu Sił Zbrojnych, że nasi sojusznicy zaczną się wzorować na nas, a nie My na nich. Nie ukrywam, że ten horror logistyczny tj. 5 typów czołgów podstawowych w końcu zniknie...
Te 5 typów czołgów to nie jest aż taki "horror logistyczny"... bo to tylko dwa rodzaje amunicji itd. Zresztą problem jest już chyba rozwiązany, tylko po prostu czasu potrzeba na realizację zamówień. Każda fabryka czołgów ma określone moce produkcyjne, trochę da się je zwiększyć poprzez rozbudowę zatrudnienia, ale potem to już tylko rozbudowa infrastruktury produkcyjnej może zwiększyć produkcję.
Moim zdaniem największy "horror logistyczny" to traktowanie samej logistyki "po macoszemu"... w tej materii jeszcze wiele trzeba zrobić, w kwestii mentalności "tych na górze". Parafrazując "klasyka"... "logistyka głupcze". Bez porządnej i rozbudowanej logistyki nic nie zrobisz... można sobie mieć nowoczesne czołgi i BWP, a one i tak nic nie zdziałają bez amunicji, paliwa, żarcia dla załogi oraz odpowiedniego "serwisu polowego". A bez stosownych i rozbudowanych pododdziałów ewakuacji sprzętu to ten sprzęt będzie tracony z błahych przyczyn.
Nie ma moim zdaniem problemu z tym, że docelowo (no do czasu zastąpienia Leopardów... kiedyś tam) będą 3 typy czołgów. Problemem moim zdaniem jest brak porządnego kołowe transportu wojskowego.
Właśnie typowo wojskowego, a nie pomalowanych na zielono ciężarówek cywilnych, ewentualnie nieco "uwojskowionych". Nafaszerowane elektroniką i w razie awarii można je tylko zepchnąć do rowu bo bez wyspecjalizowanego warsztatu niczego tam nie naprawisz. No, ale jak podobno ktoś u nas wymaga by wojskowa ciężarówka spełniała jakieś chore "normy spalin" to taki jest tego efekt. Bo ponoć bez tego elektronicznego szajsu się nie da.
O wiele większym problemem od czołgów (bo to już problem rozwiązany w zasadzie... towar płynie regularnie) jest gąsienicowy BWP. Trochę przeraża mnie ten pomysł by nasz BWP miał zdolność pływania. Im lepiej go opancerzysz tym bardziej będzie większy by zachować pływalność... im będzie większy - tym większa powierzchnia będzie musiał być opancerzona i tak bez końca.
Przecież w armiach z nowoczesnym sprzętem już dawno odpuszczono sobie pływalność gąsienicowych BWP (na korzyść opancerzenia), bo one i tak działają z czołgami, a te nie pływają. Akurat mamy kołowe BWP, które pływają i to moim zdaniem wystarcza.
(18.01.2026, 11:07)Piotr Romanow napisał(a): Nie mniej widać bardzo dużą zmianę w naszej strukturze SZ. Wypadałoby jeszcze nasze drony dorzucić i będzie już naprawdę bardzo dobrze.
Z dronami to tez bez przesady... na wschodzie toczy się w sumie "bieda wojna", gdzie wiele z tych małych dronów to "ersatz" wyspecjalizowanego uzbrojenia, którego po prostu nie mają.
Oczywiście drony to obecnie ważny element i trzeba to rozwijać, ale nie można przeginać w drugą stronę. Inna inszość to UAV z prawdziwego zdarzenia.

![[Obrazek: 100505667931999015.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1029/100505667931999015.png)