Putin - Wprowadź wojsko
#91
(14.07.2026, 10:19)Piotr Suworow napisał(a): Czy ja mówię źle o współczesnych Niemcach?
Moja uwaga jest ogólna.
(14.07.2026, 10:19)Piotr Suworow napisał(a): Chorwacja wchodząc do Unii musiała rozliczyć się z faszystowskich Ustaszy, Ukraina niech rozliczy się z OUN i UPA.
I z tym się zgadzam!

(14.07.2026, 14:00)Ronon Dex napisał(a): gdy ja się urodziłem to Ukrainy w ogóle nie było.
Ale przyznam nieźle się trzymasz jak na ponadstulatka Smile

(14.07.2026, 14:00)Ronon Dex napisał(a): Dochodzimy więc do wniosku, że ludzie nie mają nic do gadania mieszkając w danym kraju... jak im się nie podoba to się mogą wynieść. W sumie "ciekawy" punkt widzenia. Do naszego kraju też byś to zastosowała?

Kraje powinny być jak dostawcy poczty elektronicznej - jak chcesz to sobie w 5 minut zmieniasz i już Smile



(14.07.2026, 14:00)Ronon Dex napisał(a): Dobrze, że jednak trollujesz - bo już się bałem, żeś jakaś fanatyczka. Smile

Ja poniekąd jestem fanatyczką, tylko - wbrew temu, co piszę - nie polityczną. Na pochybel Intelowi!
Superki: Peter Grüner
  Odpowiedz
#92
Nie ma bitwy o Hostomel, Putin nie wysyła desantu pod Kijów, tylko dajmy na to zwołuje pospolite ruszenie z Buriacji, Dagestanu i Jakucji i wysyła pod ukraińską stolicę oddziały ochotników z syberyjskich wiosek. Zełenski zostaje odsunięty przez spisek oligarchów, Łukaszenka zostaje obalony przez własnego ministra rolnictwa, który ogłasza Białoruś republiką agrarną, a Prigożyn zamiast robić bunt zakłada sieć kebabów w Moskwie. No i jak wtedy wyglądałaby mapa świata? No pytam się!

@Andrzej Ordyński @Peter Grüner
(-) Markus Wettin
  Odpowiedz
#93
(05.08.2026, 23:20)Markus Wettin napisał(a): Nie ma bitwy o Hostomel, Putin nie wysyła desantu pod Kijów, tylko dajmy na to zwołuje pospolite ruszenie z Buriacji, Dagestanu i Jakucji i wysyła pod ukraińską stolicę oddziały ochotników z syberyjskich wiosek. Zełenski zostaje odsunięty przez spisek oligarchów, Łukaszenka zostaje obalony przez własnego ministra rolnictwa, który ogłasza Białoruś republiką agrarną, a Prigożyn zamiast robić bunt zakłada sieć kebabów w Moskwie. No i jak wtedy wyglądałaby mapa świata? No pytam się!

@Andrzej Ordyński @Peter Grüner

Czy tylko ja czytam to Marianem Paździochem? 😂
Pomyślę i odpowiem.
Superki: Markus Wettin
[Obrazek: 101005704499841539.png]
37. Prezydent Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#94
No jak to co? Carstwo by w Rosji było, z carem.
Superki: Markus Wettin
  Odpowiedz
#95
Swoją drogą ciekawe by było... Putin, wychowanek komunistycznej bezpieki, wrogiej imperializmowi zostaje carem.
[Obrazek: 101005704499841539.png]
37. Prezydent Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#96
To już byłoby zbyt otwarte opowiedzenie się po stronie jednej z rodzin ideowych. A tu trzeba Romanowom świeczkę i Stalinowi ogarek. A przy okazji pozwolić na rehabilitację "Białych" w oficjalnej kulturze, oddać szacunek Gorbaczowowi i dysydentom, wciągnąć do współpracy postjelcynowskich technokratów, podlizać się mniejszościom etnicznym. Dzięki temu każdy może mieć takiego Putina, jakiego sobie wyobrazi. Gdyby nie rozpętał tej idiotycznej wojny to byłby wspominany z rozrzewnieniem przez kolejne dekady.
Superki: Markus Wettin, Peter Grüner
  Odpowiedz
#97
(06.08.2026, 18:29)Andrzej Ordyński napisał(a): Gdyby nie rozpętał tej idiotycznej wojny to byłby wspominany z rozrzewnieniem przez kolejne dekady.
Rozpętać jak rozpętać. Gdyby trwała tyle, ile zakładano to naród by go nawet świętym za życia obwołał. Ale kompromitacja Rosji jest niestety (albo stety - jak kto woli) największa w historii jej istnienia.
[Obrazek: 101005704499841539.png]
37. Prezydent Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#98
Szanowni Panowie, Federacja Rosyjska popełniła największy błąd jaki mogła zrobić. Wojna na Ukrainie to jest taki cios we własną twarz, w swój własny wizerunek, że nie mieści się to całkowicie w głowie. Rozumiem Twoje zdanie Andrzeju jeżeli chodzi o uhonorowanie całego kwiatu narodu rosyjskiego, nie mniej mam swoje własne odmienne. Każdy z etapów państwowości rosyjskiej ma do siebie to, że jest jedną wielką skrajnością i ciężko szukać tutaj wyjścia na jasną prostą.

Spójrz na to:
Wychwalanie rewolucji październikowej, a zarazem rehabilitacja "białych". -> Przecież to jest absurd. Mordercy jednych mają być dalej wychwalani, a biali mają być zrehabilitowani? To jest nie do pojęcia.

Moja wizja na to jest prosta. Rosja musi postawić w którą stronę chce zmierzać i jak chce wyjść z tego problemu z twarzą. Wyjściem nie jest honorowanie jednych i drugich, a obranie prostego kursu w którym cały naród uczciwie usiądzie i zacznie badać historię swojego kraju kto co dla niego zrobił. Osobiście uważam, że Rewolucja Październikowa to najmroczniejszy okres państwowości rosyjskiej i nie jest to powód do wychwalania. Czasy Stalina do 1941 roku też są raczej nie wesołe, dopiero Wielka Wojna Ojczyźniana i Ojciec Narodów to jest ten Stalin, który dla Rosjan jest pozytywny. 

Za dużo do badania i za dużo do wybierania. Za mało chętnych żeby to zrobić i za mało kompetentnych, aby o tym debatować.
Lyz̦puhkud Nylsar Pētri Romanа̄v
Nyslar af Nanda, Orda e Brodra

(Imperator Nandyjczyków, Ordyjczyków i Brodryjczyków)
  Odpowiedz
#99
(06.08.2026, 19:00)Piotr Romanow napisał(a): Szanowni Panowie, Federacja Rosyjska popełniła największy błąd jaki mogła zrobić. Wojna na Ukrainie to jest taki cios we własną twarz, w swój własny wizerunek, że nie mieści się to całkowicie w głowie.

Sama wojna niekoniecznie musiała być "ciosem we własną twarz" - takim ciosem nie jest wojna jako taka, ale piramidalny zestaw popełnionych błędów podczas jej prowadzenia, głownie w pierwszej fazie. Przyznam, że jak na to patrzyłem to :oczom nie wierzyłem"... nawet podejrzewałem (w sumie to pewny byłem... zakładać się o to chciałem) jakieś działania pozorowane, bo w moim pustym łbie nie mieścił się atak na tak absurdalnie szerokim froncie.

"Ciosem we własną twarz" nie jest wojna jako taka - ale jest nią wojna, w której nie jesteś w stanie odnieść sukcesu.
Superki: Peter Grüner
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
Ja tu raczej miałem na myśli to, że całkowicie złe przygotowane casus belli do uderzenia na Ukrainę. Cały świat czekał bo wiedział, że Rosja napadnie. Uderzenie na tak wielkim obszarze to jest chyba najbardziej przerażające posunięcie jakie można zrobić. Jeszcze wtedy to co znamy z pola walki nie było tak używane, a mimo to zachowali się jak Armia Czerwona. Chociaż i tam byli wybitni dowódcy, którzy by nie pozwolili na taki atak z czapy.
Lyz̦puhkud Nylsar Pētri Romanа̄v
Nyslar af Nanda, Orda e Brodra

(Imperator Nandyjczyków, Ordyjczyków i Brodryjczyków)
  Odpowiedz
(06.08.2026, 18:40)Piotr Suworow napisał(a): Rozpętać jak rozpętać. Gdyby trwała tyle, ile zakładano to naród by go nawet świętym za życia obwołał. Ale kompromitacja Rosji jest niestety (albo stety - jak kto woli) największa w historii jej istnienia.

Nie wiem czy największa w historii. Rosja przetrwała najazd mongolski, dymitriady, wojny napoleońskie, Wielką Wojnę Ojczyźnianą, przegraną w zimnej wojnie. Zawsze jakoś się podnosiła. Myślę, że obecnie żaden z poważnych graczy nie chce naprawdę zniszczenia Rosji. Po zakończeniu wojny, która zapewne rozstrzygnie się jakimś remisem, USA i UE szybko rozpoczną reset w stosunkach z Rosją. Nie jest w ich interesie, żeby Rosja stała się chińskim wasalem.
 
(06.08.2026, 19:00)Piotr Romanow napisał(a): Rozumiem Twoje zdanie Andrzeju jeżeli chodzi o uhonorowanie całego kwiatu narodu rosyjskiego, nie mniej mam swoje własne odmienne. Każdy z etapów państwowości rosyjskiej ma do siebie to, że jest jedną wielką skrajnością i ciężko szukać tutaj wyjścia na jasną prostą.

Spójrz na to:
Wychwalanie rewolucji październikowej, a zarazem rehabilitacja "białych". -> Przecież to jest absurd. Mordercy jednych mają być dalej wychwalani, a biali mają być zrehabilitowani? To jest nie do pojęcia.

Moja wizja na to jest prosta. Rosja musi postawić w którą stronę chce zmierzać i jak chce wyjść z tego problemu z twarzą. Wyjściem nie jest honorowanie jednych i drugich, a obranie prostego kursu w którym cały naród uczciwie usiądzie i zacznie badać historię swojego kraju kto co dla niego zrobił. Osobiście uważam, że Rewolucja Październikowa to najmroczniejszy okres państwowości rosyjskiej i nie jest to powód do wychwalania. Czasy Stalina do 1941 roku też są raczej nie wesołe, dopiero Wielka Wojna Ojczyźniana i Ojciec Narodów to jest ten Stalin, który dla Rosjan jest pozytywny. 

Za dużo do badania i za dużo do wybierania. Za mało chętnych żeby to zrobić i za mało kompetentnych, aby o tym debatować.

Rozumiem to podejście, ale go nie podzielam. Nie da się obiektywnie rozstrzygnąć, która strona miała rację - zarówno jeśli chodzi o okres wojny domowej, jak i gdy chodzi o okres pierestrojki i rozpadu ZSRR. Każda strona ma swoje argumenty i swoje zasługi. 
Trzeba uczciwie mówić o zbrodniach i uczciwie mówić o zasługach. Z historii trzeba przede wszystkim wyciągać wnioski - wziąć to co było dobre w okresie carskim, wziąć to co było dobre w okresie radzieckim, wziąć to co było obiecujące w okresie jelcynowskim. 
Chwała obozowi Jednej Rosji za to, że nie postanowił wypracować jednolitej wizji historii i zwalczać wizji alternatywnych. To jeden z czynników, który sprawia, że putinowski autorytaryzm nie przekształcił się w totalitaryzm. Mi się takie podejście podoba - miej swoich bohaterów, miej swoje poglądy, miej swoją etniczną tożsamość, ale póki jesteś wierny Federacji to wszystko jest w porządku. 
 
(06.08.2026, 19:34)Ronon Dex napisał(a): Sama wojna niekoniecznie musiała być "ciosem we własną twarz" - takim ciosem nie jest wojna jako taka, ale piramidalny zestaw popełnionych błędów podczas jej prowadzenia, głownie w pierwszej fazie. Przyznam, że jak na to patrzyłem to :oczom nie wierzyłem"... nawet podejrzewałem (w sumie to pewny byłem... zakładać się o to chciałem) jakieś działania pozorowane, bo w moim pustym łbie nie mieścił się atak na tak absurdalnie szerokim froncie.

"Ciosem we własną twarz" nie jest wojna jako taka - ale jest nią wojna, w której nie jesteś w stanie odnieść sukcesu.

Pewnie. Gdyby była to wojna błyskawiczna, podczas której Rosja zajęłaby tereny rosyjskojęzyczne i ogłosiła zakończenie konfliktu, zostałaby zapewne potraktowana przez Zachód podobnie jak aneksja Krymu - oficjalna krytyka, ale co się stało, to się stało. 
Ale gdybym przewodził Rosji to bym się na to nie zdecydował i tak. Poczekałbym aż prozachodnie elity by się skompromitowały i wróciłyby władze bardziej przychylne Rosji. Dokładnie tak jak stało się to w Gruzji, a w przeszłości i na Ukrainie. A że ukraińscy oligarchowie prozachodni są takimi samymi niekompetentnymi kleptokratami, jak ich prorosyjscy odpowiednicy, byłaby to tylko kwestia czasu. A tak Rosja stworzyła sobie wroga, i to wroga dość dużego.
  Odpowiedz
(06.08.2026, 11:04)Piotr Suworow napisał(a): Swoją drogą ciekawe by było... Putin, wychowanek komunistycznej bezpieki, wrogiej imperializmowi zostaje carem.
Putin to najwyżej mógłby sobie pretendentem zostać. Prawowitą Carycą Rosji jest jedynie AIDS Cesarzowa Maria Władimirowna, oczywiście. Ew. Sobór Ziemski mógłby sobie wybrać jakiegoś innego bojara, a nie łysy postradziecki plebs.
  Odpowiedz
Putin ante portas
Hawert Sroczyński-Romanow de sanguine Wettin-Weerland
  Odpowiedz
I to już kilkanaście lat!
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości