Co z tym panmongolizmem?
#1
Temat raczej na czaty, a nie na forum, ale ostatnio mniej się dzieje, więc pozwolę sobie rozpocząć ją tutaj.
@Markus Wettin kiedy ruszamy z tym panmongolizmem i współpracą ordyjsko-jahołdzką?  Big Grin Zabieramy się do tego jak do wielkiego projektu, a tu trzeba działać na bieżąco i krok po kroku postować aż powstanie z tego coś złożonego. Idealnego momentu nie będzie.

Oczywiście wszystkie inne ludy pokrewne kulturowo też zachęcam do współpracy!

Przede wszystkim - punkt wyjścia jest podobny jak w realu. W średniowieczu było wielkie imperium ordyjskie, w szczytowym okresie (niedługim) sięgające aż po fragmenty ziem bialeńskich. Potem doszło do podziałów i stopniowego zaniku. Do czasów internetowych zachowywały się: Orda, Repujerstan, Kugaria i Jahołda (jak kogoś pominąłem to sorry, przypomnijcie się). Wszystkie te ludy są mniej lub bardziej zależne od potężniejszych sąsiadów - i niech tam sobie sąsiedzi rządzą, a my możemy ponadpaństwowo rozwijać swoją kulturę. 

Tylko właśnie - czym jest ta kultura poza piciem kumysu i nadreprezentacją hodowli w gospodarce? To w sumie zasadnicze pytanie, jeśli nie chcemy ograniczyć się do pojedynczych motywów.
Superki: Markus Wettin
  Odpowiedz
#2
@Markus Wettin jako, że wróciłeś do aktywności, podbijam temat.  Big Grin
  Odpowiedz
#3
Trochę zabawy będzie przy takim projekcie, ale możemy coś podziałać. Smile Najważniejsze będzie ustalenie kilku kluczowych rzeczy, które posłużą za punkty wyjścia.
 
(31.08.2026, 21:40)Andrzej Ordyński napisał(a): Tylko właśnie - czym jest ta kultura poza piciem kumysu i nadreprezentacją hodowli w gospodarce? To w sumie zasadnicze pytanie, jeśli nie chcemy ograniczyć się do pojedynczych motywów.

No więc tak. Jeśli chcemy spoić w jakiś sposób kilka mongolskich projektów, to trzeba znaleźć wspólne ich cechy. Co nas może łączyć? Przede wszystkim historia, czyli głównie mit Wielkiego Imperium Ordyjskiego, którego istnienie można określić mianem "złotego wieku". Trzeba zgromadzić/opisać wszystkich wspólnych narracyjnych przodków, dawnych chanów, wojowników, filozofów itd. Oczywiście w zależności od położenia różne ludy mogą różnie interpretować dziedzictwo tego Imperium. Jahołdzi mogą czuć się porzuceni przez własną ojczyznę i lud, ponieważ czekali na odsiecz, która nigdy nie nadeszła. Aczkolwiek równie dobrze może istnieć druga strona medalu, gdzie wśród Ordyczjyków z Nordaty może panować pogląd, że Jahołda wykorzystała słabość Imperium i postanowiła się uniezależnić od macierzy. Pole do popisu ogromne. Najważniejsze jest, aby była świadomość wspólnego pochodzenia, że wszystkie obecne byty są fragmentami dawnego Imperium. Politycznie możemy być odrębni, ale kulturowo uważać się za część jednej cywilizacji.

Fajnie by było coś pokombinować z językiem i alfabetem, albo żeby chociaż opisać jakieś różnice lub wspólne elementy. Może wspólna terminologia dla tytułów, prawa, wojskowości i genealogii. Upadek Imperium także nie musiał oznaczać końca kontaktów. Przecież mogły istnieć jakieś rody uczonych czy klasztory, które przechowywały przez następne stulecia kroniki oraz przemieszczały się między państwami. 

No ale nie samą historią człowiek żyje. Z racji wspólnego dziedzictwa kulturowego moglibyśmy ustalić święta obchodzone we wszystkich krajach/regionach. Może jakieś cykliczne festiwale muzyki mongolskiej? Pokaz baletu mongolskiego? 

Można też być optymistą i spróbować zwołać panmongolski kurułtaj. Smile

PS: W Górach Orlich zbyt piździ, żeby zadowolić się kumysem. Jahołdzi postanowili przedestylować kumys i otrzymali Archi. Big Grin
Superki: Andrzej Ordyński
(-) Markus Wettin
  Odpowiedz
#4
(23.09.2026, 21:52)Markus Wettin napisał(a): Przede wszystkim historia, czyli głównie mit Wielkiego Imperium Ordyjskiego, którego istnienie można określić mianem "złotego wieku".

W pewnym stopniu historia ordyjska została spisana: https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?t=78
 
(23.09.2026, 21:52)Markus Wettin napisał(a): Fajnie by było coś pokombinować z językiem i alfabetem, albo żeby chociaż opisać jakieś różnice lub wspólne elementy. Może wspólna terminologia dla tytułów, prawa, wojskowości i genealogii. Upadek Imperium także nie musiał oznaczać końca kontaktów. Przecież mogły istnieć jakieś rody uczonych czy klasztory, które przechowywały przez następne stulecia kroniki oraz przemieszczały się między państwami. 

Myślę, że najprościej będzie wprowadzić pewne wspólne pojęcia do języka. Opracowanie języka od zera będzie byłoby bardzo trudne i czasochłonne, a nas jest na ten moment dwóch. 
 
(23.09.2026, 21:52)Markus Wettin napisał(a): No ale nie samą historią człowiek żyje. Z racji wspólnego dziedzictwa kulturowego moglibyśmy ustalić święta obchodzone we wszystkich krajach/regionach. Może jakieś cykliczne festiwale muzyki mongolskiej? Pokaz baletu mongolskiego? 

I to chyba byłoby kluczowe. Dyskusje historyczne raczej nikogo poza nami nie zainteresują, ale już jakieś festiwale mogłyby liczyć na udział mieszkańców innych regionów Wspólnoty, a może i zagranicy. Może zaczniemy od kalendarza świąt ludowych, opartego na cyklu rocznym?
  Odpowiedz
#5
(24.09.2026, 20:54)Andrzej Ordyński napisał(a): I to chyba byłoby kluczowe. Dyskusje historyczne raczej nikogo poza nami nie zainteresują, ale już jakieś festiwale mogłyby liczyć na udział mieszkańców innych regionów Wspólnoty, a może i zagranicy. Może zaczniemy od kalendarza świąt ludowych, opartego na cyklu rocznym?

I tak też uczyńmy. Opracujmy najpierw kalendarz, a przy okazji najbliższego święta zorganizujemy jakiś festiwal kultury mongolskiej.
(-) Markus Wettin
  Odpowiedz
#6
Z tego co pamiętam o kilku świętach już coś wspominałem w "Ordzie" i na forum Bastionu. Jak będę miał dostęp do komputera to pogrzebię i powysyłam, co już jest ustalone. A resztę wymyślimy wspólnie.
Oczywiście Jahołda po tylu wiekach ma już trochę inne zwyczaje, Kugarzy jeszcze inne, itd. Te różnice też warto będzie uwypuklić.
Superki: Markus Wettin
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości