Putin - Wprowadź wojsko
#76
(13.07.2026, 16:42)‘Ālija zaudżat Akrypa napisał(a): Właśnie problem z nami jest taki, że jesteśmy ciągle przekonani, że musimy „gonić” Zachód. Nawet kiedy ten cały Zachód skręcił w zupełnie inną drogę.

Niestety, do Polaków nie dociera, że Zachód to powinniśmy naprawdę przeskoczyć.

Nie wierzę... Alija znowu się zgadzamy. Straszne... pójdę się upić z tego powodu. Weź nie bądź taka... pokłóćmy się jak "za dawnych dobrych czasów".   Wink Big Grin

Przestańmy mieć jakiś dziwny kompleks przed "zachodem"... jakbyśmy spojrzeli obiektywnie to wcale na ich tle nam się źle nie żyje (choć zawsze są gdzieś tam plusy i minusy). A i masz rację... w sumie są szanse ich "przeskoczyć". Tylko, że u nas jest jakaś chora moda na kompleksy i wieczne narzekanie.
 
(13.07.2026, 16:40)Maciej Hergemon napisał(a): Można i trzeba wymagać od Ukrainy przepracowania zbrodni na Wołyniu, nie może być mowy o budowie normalnych stosunków międzynarodowych z Polską bez konkretnego przyznania się do winy. Zasypywanie tego dołu na zasadzie alternatywnej historii polskiego kolonializmu jest zatrutym fundamentem do budowy takich stosunków na dłuższą metę *vide popularność antyukraińskości gaśniczaków*.

Tylko tak po prawdzie i obiektywnie (o ile to możliwe) jakby się "kajać" to w obie strony... bo obie mają "za uszami". Ten cały "Wołyń" nie był "z niczego"...

Inna sprawa, że ja wcale nie chcę się z nimi przyjaźnić... więc te "pojednania" mam gdzieś - opłaca nam się ich wojna z Rosją, to warto im pomagać we wzajemnym zabijaniu się.
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#77
(13.07.2026, 16:52)Ronon Dex napisał(a): Ten cały "Wołyń" nie był "z niczego"...
Oczywiście, że nie był z niczego. Chcieli czystej etnicznie Ukrainy. Podobnie jak dziś - chcieli na siłę zrobić z ludzi Donbasu przykładnych Ukraińców i doczekali się wojny.
[Obrazek: 101005704499841539.png]
37. Prezydent Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#78
Nie mówię o "przyjaźni", tylko normalnych stosunkach. Polska i Ukraina nie są równorzędnymi partnerami na arenie międzynarodowej. 

Nie musimy się kajać, tak samo jak nie musimy się kajać Niemcom za Powstanie Wielkopolskie w kontekście Holokaustu.
  Odpowiedz
#79
(13.07.2026, 17:06)Piotr Suworow napisał(a): Chcieli czystej etnicznie Ukrainy.

A II RP to niby nie chciała (niekoniecznie dobrowolnie) "polonizować" Ukraińców?

To był zadawniony konflikt pomiędzy narodami, który wybuchł w "sprzyjających okolicznościach" czyli upadek państwowości, niemiecka okupacja i ogólnie czas wojenny, który zasadniczo demoralizuje ludzi i czyni życie jakby mniej cennym. A że przy okazji to się wyrzynali ku uciesze okupantów to dochodzi jeszcze bezkarność.

Przecież to tylko i wyłącznie groźba konsekwencji karnych powstrzymuje ludzi przed krzywdzeniem i zabijaniem się wzajemnym. Jakieś "zasady moralne" to mrzonka idealistów.

I dla jasności - to, że się rozumie przyczyny i okoliczności, wcale nie jest równoznaczne z usprawiedliwieniem czynów.
 
(13.07.2026, 16:40)Maciej Hergemon napisał(a): Zasypywanie tego dołu na zasadzie alternatywnej historii polskiego kolonializmu jest zatrutym fundamentem do budowy takich stosunków na dłuższą metę *vide popularność antyukraińskości gaśniczaków*.

Akurat najwięcej zwolenników przynosi im durna propaganda, wmawiająca ludziom jakąś polsko-ukraińską przyjaźń. Narracja pt. pomagamy im walczyć z Rosją bo nam się opłaca byłaby dużo lepsza i akceptowalna przez większość tych, którzy Ukraińców nie lubią... z różnych powodów, z których te "historyczne" są chyba najgłupsze.

Propagandowa narracja na zasadzie - robimy to tylko dlatego, że nam się opłaca (i wyłącznie dlatego) odebrała by zwolenników "gaśnicowemu", w zasadzie powinienem napisać "nieudolnemu gaśnicowemu", bo jak pokazały nagrania to jego nawet obsługa prostej gaśnicy totalnie przerosła.
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#80
II RP poprzez Piłsudskiego i Petlurę chciała budowy niezależnego państwa ukraińskiego pod łapą rzeczypospolitej. Całkiem niezły deal jak na kraj, który dopiero co prowadził walki niepodległościowe o sporne tereny, które wygrał.

Nie ma związku przyczynowo skutkowego między mordowaniem Polaków na Wołyniu i jakąś historyczną wojenką od XVII wieku. Podobnie jak nie ma związku między mordowaniem polskich cywilów pod Warszawą przez ukraińskich SS-manów. Przytomnie stwierdziłeś, że masz mniej lub bardziej w dupie to co działo się 80 lat temu i to biorąc pod uwagę, że faktycznie wiesz, co się wtedy działo. Zwyczajny Ukrainiec dzisiaj nie ma szczególnego pojęcia o własnej historii, co dopiero 80 lat temu. Weźmy też pod uwagę, że ludzie, którzy mordują innych ludzi generalnie nie muszą sobie szukać „sensownego” pretekstu dla swoich czynów. Ludźmi rządzi oportunizm. Polskich cywilów pod Warszawą, Ukrainiec zajebał za ukryty pierścionek. Ludzi na Wołyniu zajebał, bo mieli fajniejszą chałupę czy krowy, który można bezczelnie zajebać jako swoje.
Generalnie nie zabija się ludzi za jakieś tam ideały, tylko za to, co pozwala nam wskoczyć w wyższą klasę społeczną najmniejszym kosztem.
Superki: Markus Feliks, Ronon Dex
  Odpowiedz
#81
@Maciej Hergemon
Zgadzam się z Tobą tylko częściowo. Oportunizm, chęć rabunku czy osobiste motywacje rzeczywiście odegrały swoją rolę, nie da się tego negować. Wiele zbrodni było popełnianych z chciwości lub dla przejęcia majątku ofiar.
Jednocześnie trudno sprowadzać rzeź wołyńską wyłącznie do rabunku. Istnieje wiele źródeł historycznych wskazujących, że była ona elementem zaplanowanej akcji OUN-UPA mającej na celu etniczne oczyszczenie spornych terenów z ludności polskiej. Propaganda nacjonalistyczna, dehumanizacja Polaków i rozkazy dowódców stworzyły warunki, w których rabunek często był skutkiem lub dodatkową motywacją, a nie główną przyczyną zbrodni.
Co do polityki II Rzeczypospolitej wobec Ukrainy, rzeczywiście koncepcja Piłsudskiego i sojusz z Petlurą zakładały powstanie niepodległej Ukrainy jako państwa buforowego wobec Rosji. Nie oznacza to jednak, że relacje polsko-ukraińskie były pozbawione konfliktów, zwłaszcza w Galicji Wschodniej, gdzie obie strony miały sprzeczne aspiracje narodowe.
Najważniejsze jest jednak to, aby nie przenosić odpowiedzialności za zbrodnie sprzed 80 lat na współczesnych Ukraińców. Odpowiadają za nie konkretni sprawcy i organizacje, a pamięć historyczna powinna służyć poznaniu prawdy, a nie zbiorowemu obciążaniu kolejnych pokoleń.
/-/ Thomas von Lisendorff 
Cesarz Imperium Rusowskiego,
Minister Kultury i Sportu Bialenii,
Prezes BZS, Ambasador w Rotrii,
Par Kobrin, Admirał MW RB , Ataman Dehreiny


[Obrazek: 100505667931999078.png]
  Odpowiedz
#82
(13.07.2026, 19:48)Thomas von Lisendorff napisał(a): Zgadzam się z Tobą tylko częściowo. Oportunizm, chęć rabunku czy osobiste motywacje rzeczywiście odegrały swoją rolę, nie da się tego negować. Wiele zbrodni było popełnianych z chciwości lub dla przejęcia majątku ofiar
[...]
Propaganda nacjonalistyczna, dehumanizacja Polaków i rozkazy dowódców stworzyły warunki, w których rabunek często był skutkiem lub dodatkową motywacją, a nie główną przyczyną zbrodni.

Jedno nie przeczy drugiemu... Z zasady ludzie "na dole" mordują się z dość "niskich pobudek" - rabunek, chęć zysku, sąsiedzkie zatargi* albo po prostu - bo mordowanie się leży w naturze człowieka i każdy uznawany za wroga (racjonalnie lub nie) bez problemu może być unicestwiony, dla satysfakcji chociażby.

Jest tylko kwestia propagandy (zachęty), która do tego popycha i przyzwolenia na takie czyny. Daj ludziom bezkarność, a się będą mordować. 

Wojna uwalnia te "najniższe" (pierwotne) instynkty... a więc tak naprawdę na wojnie mordują wszyscy (bez względu na narodowość). Natomiast skala tego jest uzależniona od bezkarności, a nawet legalizacji takich czynów. Czyli daj przyzwolenie... to będą mordować. Dlatego tam gdzie przyzwolenie było to skala była duża, tam gdzie to jakoś ścigano było tego mniej.

W sytuacji okupowanych przez III Rzeszę terenów jak najbardziej była bezkarność i było przyzwolenie... bo jak się ci "podludzie" nawzajem mordowali to przecież tylko ku uciesze okupantów. Wzajemne zwalczania się Polaków, Ukraińców i Rosjan było im jak najbardziej na rękę... 

A skoro były warunki to się ludzie mordowali... co w tym dziwnego i niezwykłego?

______________
*) w tej materii polecam "Szanowny Panie Gistapo" - o skali donosów Polaków na Polaków na początku niemieckiej okupacji. Skala była tak duża, że czasem okupacyjne instytucje niemieckie nie były w stanie tego ogarnąć i musiały dodatkowy personel pomocniczy zatrudniać by to wszystko czytać.
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#83
(13.07.2026, 20:50)Ronon Dex napisał(a): *) w tej materii polecam "Szanowny Panie Gistapo" - o skali donosów Polaków na Polaków na początku niemieckiej okupacji. Skala była tak duża, że czasem okupacyjne instytucje niemieckie nie były w stanie tego ogarnąć i musiały dodatkowy personel pomocniczy zatrudniać by to wszystko czytać.
Właśnie ściągnęłam to z AA, otworzyłam na przypadkowej stronie…

OK, spodziewałam się, że Polacy donosili na Żydów. Spodziewałam się, że Polacy donosili na Polaków. Ale nie spodziewałam się, że nawet Żydzi donosili na Żydów… (początek rozdziału „Motywacje afektywne”, BTW)
  Odpowiedz
#84
(13.07.2026, 21:03)‘Ālija zaudżat Akrypa napisał(a): Żydzi donosili na Żydów…

No to dla zrozumienia konfliktu żydowsko-arabskiego i kwestii powstania Izraela (bo też jakieś "schizy" padły w tym kierunku... nie Twoje oczywiście) to mogę polecić "Pokój z widokiem na wojnę" Geberta, pierwsze rozdziały pozwalają zrozumieć o co w tym chodzi i jak to się zaczęło, bo w tzw. "powszechnym mniemaniu" to tylko stek bzdur i propagandy (chyba pozostałej po PRL i okolicach 1968).
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#85
(13.07.2026, 21:24)Ronon Dex napisał(a): bo w tzw. "powszechnym mniemaniu" to tylko stek bzdur i propagandy (chyba pozostałej po PRL i okolicach 1968).
Zgaduję, że w tym przypadku znowu będziemy się zgadzać? Pozostaje ustalić, kto kogo zastąpił tutaj czyim klonem.
Superki: Ronon Dex
  Odpowiedz
#86
(13.07.2026, 15:40)Ronon Dex napisał(a): No i tutaj rzecz bardzo dyskusyjna, bo te granice były efektem nieszczęśliwego (no, ale wówczas jednego możliwego) podziału ZSRR "po granicach republik". Tyle, że za czasów ZSRR władze miały w "głębokim poważaniu" kwestie etniczne, narodowościowe i w ogóle wolę ludzi tam mieszkających. Zresztą wojna rosyjsko-ukraińska nie jest pierwszym (choć już pewnie ostatnim) konfliktem wynikłym z tego nieszczęśliwego podziału nieboszczyka ZSRR.

Nie jest dyskusyjna. Gdy się urodziłam, taki np Krym był częścią Ukraińskiej SRR, i pożniej też tak było. Nie widze sensu, aby to zmieniać.
A ludzie mogą sie przeprowadzić - trzeba po prostu zmusić kraj docelowy do zapewnienia im identycznych, jak nie lepszych warunków.

(13.07.2026, 15:40)Ronon Dex napisał(a): Co do wejścia do NATO i UE... to też niekoniecznie.

Oj tak. Przynajmniej dopóki taka np. Rosja może im zagrozić, co właśnie czyni.

(13.07.2026, 15:40)Ronon Dex napisał(a): Ty tak poważnie? Czy trollujesz? Chyba poważnie... płetwy opadają...

Trochę trolluję, a trochę trudno mi jest darzyć życzliwością ludzi wspierających takie indywidua jak Putin.
Na pewno są dobrzy ludzie mieszkający w Federacji Rosyjskiej, sama nawet znam kilku - ale nie są to wszyscy.
Jeżeli jesteś w stanie sprawić, aby zaprzestali walki z innymi narodami lub państwami, i to jak najszybciej, i na kolanach przepraszali aż do skutku - to bardzo proszę. Nie jestem fanką wywierania wpływu na innych, aby się zmienili, taka zmiana nigdy nie będzie szczera - ale skoro to jedyne rozwiązanie...
 
(13.07.2026, 15:40)Ronon Dex napisał(a): dla fanatyków najlepszym miejscem jest półtora szpadla pod powierzchnią ziemi.

kinky 


(13.07.2026, 15:49)Piotr Suworow napisał(a): Czyli np. Hitlera nie możemy nazywać zbrodniarzem, bo żył przed naszym narodzeniem?
Nie "możemy", a "musimy". Ale myślenie o Niemcach źle po tylu latach jest zwyczajnie chore.

(13.07.2026, 15:49)Piotr Suworow napisał(a): dopóki z pieśnią na ustach maszeruje z Banderą.
No to to trzeba będzie zmienić.

(13.07.2026, 15:49)Piotr Suworow napisał(a): Niekoniecznie. Gdyby arsenał nuklearny Rosji znalazł się w nieodpowiedzialnych rękach to bylibyśmy w o wiele gorszej sytuacji niż jesteśmy, gdy trzyma to Putin.
Ogólnie wszystkie pociski jądrowe powinny już dawno temu być zniszczone i powinien być - jakkolwiek naiwnie to nie brzmi - zakaz stosowania tej technologii w celach militarnych.

(13.07.2026, 16:16)Andrzej Ordyński napisał(a): I nie nawołuję tutaj do jakiegoś negatywnego stosunku do Ukraińców lub do obarczania ich za winy dziadków lub pradziadków - jednak niestety spora część z nich ma pozytywny stosunek do zbrodniczych organizacji i to już jest problem. 
I ten problem trzeba rozwiązać. Ale bez ogólnoświatowej zmiany, w ramach której nie wyrugujemy myślenia kategoriami historycznymi, nie naprawimy tego. Ktoś musi zacząć.

(13.07.2026, 16:16)Andrzej Ordyński napisał(a): Polityka jest grą interesów. Można wyżej wymienione osoby oceniać negatywnie (moralnie ciężko byłoby ocenić je pozytywnie), a jednocześnie rozumieć, że dla różnych grup społecznych są one mniejszym złem niż ich konkurenci. Nie wydaje mi się, żeby rosyjscy zapadnicy (zwłaszcza pamiętając ich rządy w latach 90.) i Clintonowa byli koniecznie lepsi.

Oczywiście, że są. To nie jest tak, że ja tego nie widzę.
  Odpowiedz
#87
@Ronon Dex
Zgadzam się, że wojna obniża moralne hamulce i że poczucie bezkarności sprzyja popełnianiu zbrodni. Historia II wojny światowej dostarcza na to wielu przykładów, niezależnie od narodowości sprawców.
Natomiast nie postawiłbym znaku równości między zbrodniami wynikającymi z chaosu wojny a zbrodniami będącymi elementem zorganizowanej polityki. To jest zasadnicza różnica.
Na Wołyniu nie mieliśmy do czynienia wyłącznie z sytuacją, w której "ludzie zaczęli się mordować, bo mogli". Istniała ideologia integralnego nacjonalizmu, była propaganda odczłowieczająca Polaków, były rozkazy dowódców UPA, akcje prowadzone równocześnie w wielu miejscowościach i jasno określony cel, usunięcie polskiej ludności z tych terenów. To odróżnia rzeź wołyńską od zwykłych aktów wojennego bandytyzmu.
Oczywiście, wielu wykonawców kierowało się przy tym bardzo przyziemnymi pobudkami - rabunkiem, zemstą czy chęcią przejęcia majątku. Ale to nie wyjaśnia genezy całego zjawiska. Rabunek był często motywacją indywidualną, natomiast czystka etniczna była motywacją organizatorów.
Dlatego uważam, że oba poziomy należy rozdzielać: psychologię pojedynczego sprawcy i odpowiedzialność organizacji, która stworzyła warunki, wydała rozkazy i nadała zbrodni polityczny cel.
/-/ Thomas von Lisendorff 
Cesarz Imperium Rusowskiego,
Minister Kultury i Sportu Bialenii,
Prezes BZS, Ambasador w Rotrii,
Par Kobrin, Admirał MW RB , Ataman Dehreiny


[Obrazek: 100505667931999078.png]
  Odpowiedz
#88
(14.07.2026, 05:17)Thomas von Lisendorff napisał(a): Ale to nie wyjaśnia genezy całego zjawiska.

Genezą to tak naprawdę była zadawniona nienawiść między narodami, która bardzo łatwo w sprzyjających okolicznościach popycha ludzi do wzajemnego mordowania się.

Ale oczywiście masz rację, że zadziałały różne czynniki w tym polityczne, bo przecież nacjonalizm ukraiński był obecny na długo przed tymi wydarzeniami i wpływał na sposób myślenia również zwykłych ludzi, którzy potem uczestniczyli w mordach, często na własnych sąsiadach. Inna sprawa, że i ten nacjonalizm trafiał na podatny grunt, bo przecież w sytuacji gdy nie ma własnego państwa o wiele łatwiej zdobyć sympatyków i współuczestników niż wtedy gdy takowe państwo jest.

Zresztą wystarczy się rozejrzeć obecnie wokół nas... mamy własnych nacjonalistów/narodowców czy jak to tam tę swołocz nazwać. Zobacz, że nawet w warunkach pokojowych, w warunkach normalnego funkcjonowania państwa i w czasach gdy ludzkie pojmowania świata i wiedza on nim już dawno wykracza "poza własną wieś" mamy zorganizowane działania jakiś bojówek czy indywidualne działania ludzi ogłupionych propagandą nacjonalistyczno-narodową.

Teraz sobie wyobraź, że zaistniałyby warunki dla bezkarności działań... im pewnie już nawet specjalnie zachęty by nie było trzeba. Tylko porównaj jaka jest liczebność tych organizacji, do liczby ich popleczników czy sympatyków... czyli tzw. "zwykłych ludzi", którzy w "sprzyjających okolicznościach" posunęli by się do robienia "czystek", bo na razie to pewnie tylko obawa przez prawnymi konsekwencjami ich powstrzymuje.

Zresztą zobacz niedawny w sumie przykład - wojny na terenie dawnej Jugosławii. Przecież tam masowo się mordowali "zwyczajni ludzie", którym okoliczności to umożliwiły. Naprawdę nie trzeba wiele by się ludzika wzajemnie mordowali. I to nie "gdzieś w Afryce", ale w Europie w czasach wcale nieodległych.

Natomiast wracając na "nasze podwórko"... Jest i będzie inne postrzeganie UPA-OUN w Polsce i w Ukrainie. My widzimy to tylko tylko przez pryzmat zabijania Polaków, głównie podczas wycinka niemieckiej okupacji - bo tylko to dla nas się liczy. Oni widzą to w sumie szerzej, bo dla nich te organizacje walczyły o powstanie ich państwa i walczyły nie tylko z Polakami. No w sumie tak przecież było... głównym ich celem było uzyskania państwowości. Zresztą nie tylko przecież dotyczy to formacji nieregularnych - postrzeganie takiej 14 Dywizji SS też jest różne po obu stronach granicy. U nas takie formacje niemieckie złożone z obcokrajowców jednoznacznie kojarzą się źle, a u nich niekoniecznie - bo przecież oni widzą przede wszystkim walkę z siłami ZSRR. A jak ZSRR ich traktował przed wojną i do czego doprowadził w celu ich eksterminacji (bo byli "oporni") to chyba nie trzeba przypominać.

Dlatego postrzeganie wielu kwestii po obu stronach granicy było, jest i będzie inne... dla nas masowe mordy Polaków (zresztą nie tylko) na Wołyniu stanowią w zasadzie jedyny element oceny ich organizacji nacjonalistycznych, a u co niektórych nawet całego narodu. Dla nich to tylko pewien wycinek o wiele większej całości... walki o własne państwo. Stąd nawet dla tych, którzy potępiają wiele działań własnych pobratymców nigdy te działania nie będą miały takiego znaczenia jak dla nas.

Nie ma na to rady... i nic tego nie zmieni.

Zresztą wystarczy zobaczyć jakie jest nasze spojrzenie na powojenną opozycję zbrojną... też potrafimy ich "wybielać" i pomijać milczeniem lub lekceważyć/bagatelizować wiele ich haniebnych czynów (w tym mordy na nieuzbrojonych cywilach), bo postrzegamy to szerzej - jako walkę z narzuconym systemem i czymś w rodzaju "radzieckiej okupacji".

No "mieli za uszami", ale walczyli (oczywiście w powszechnym mniemaniu... choć to takie proste i czarno-białe wcale nie jest) o "wolną Polskę", a więc widzimy ten nadrzędny cel, który przesłanie nam to czego w sumie widzieć nie chcemy, bo wstydliwe.

To ten sam mechanizm tylko w o wiele mniejszej skali...

I żeby jasne było... wcale ich nie usprawiedliwiam, osobiście raczej nie lubię, a niektóre działania państwa dającego im zbyt wiele swobody i uprawnień oceniam źle. Ale staram się po prostu szerzej spoglądać na takie sprawy i zrozumieć przyczyny, okoliczności itd. No i u mnie czarno-biała wizja świata jakoś nie chce się przyjąć... nigdy nie chciała. W związku z tym propaganda (bez względu na zabarwienie) na mnie jakoś działać nie chce...
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#89
(14.07.2026, 04:19)Atifa al-Fi-ziin-lamie napisał(a): Ale myślenie o Niemcach źle po tylu latach jest zwyczajnie chore.
Czy ja mówię źle o współczesnych Niemcach?

(14.07.2026, 04:19)Atifa al-Fi-ziin-lamie napisał(a): No to to trzeba będzie zmienić.
A z jakiej racji mamy przyjmować do NATO kraj, który jest w stanie wojny? Czy do Unii z Banderą? Chorwacja wchodząc do Unii musiała rozliczyć się z faszystowskich Ustaszy, Ukraina niech rozliczy się z OUN i UPA.

(14.07.2026, 04:19)Atifa al-Fi-ziin-lamie napisał(a): Ogólnie wszystkie pociski jądrowe powinny już dawno temu być zniszczone i powinien być - jakkolwiek naiwnie to nie brzmi - zakaz stosowania tej technologii w celach militarnych.
Bardzo życzeniowo to brzmi. Wink
[Obrazek: 101005704499841539.png]
37. Prezydent Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#90
(14.07.2026, 04:19)Atifa al-Fi-ziin-lamie napisał(a): Nie jest dyskusyjna. Gdy się urodziłam, taki np Krym był częścią Ukraińskiej SRR, i pożniej też tak było. Nie widze sensu, aby to zmieniać.
A ludzie mogą sie przeprowadzić - trzeba po prostu zmusić kraj docelowy do zapewnienia im identycznych, jak nie lepszych warunków.

No to jest argument "taki sobie"... gdy ja się urodziłem to Ukrainy w ogóle nie było. Mógłbym napisać "nie widzę sensu by to zmieniać"...  Wink

Jak rozumiem, że uważasz, że kreski na mapie, uczynione w 1954 ręką niejakiego Nikity Chruszczowa - są ważniejsze od ludzi tam mieszkających? Jak im się nie podoba to się mogą wynieść - bo jeden dyktator sobie granice republik "poprawił", a upadek ZSRR i problemy z tym związane sprawiły, że inni podzielili teren wg jego dawnego "pomysłu"? Fajne w sumie...

Dochodzimy więc do wniosku, że ludzie nie mają nic do gadania mieszkając w danym kraju... jak im się nie podoba to się mogą wynieść. W sumie "ciekawy" punkt widzenia. Do naszego kraju też byś to zastosowała?

Granice państw nie są wieczne i od wieków ulegają zmianom. Zdziwisz się może, ale... najczęściej właśnie w efekcie działań zbrojnych.
 
(14.07.2026, 04:19)Atifa al-Fi-ziin-lamie napisał(a):
Cytat:Co do wejścia do NATO i UE... to też niekoniecznie.
Oj tak. Przynajmniej dopóki taka np. Rosja może im zagrozić, co właśnie czyni.

Ale ja mam serdecznie gdzieś co "im grozi"... dla mnie liczą się nasze interesy, a nie obce.

Oczywiście, jak napisałem wcześniej - popieram wsparcie sprzętowe i materiałowe dla Ukrainy, ale tylko dlatego, że to nam się opłaca by oni się nawzajem jak najdłużej oraz jak najskuteczniej zabijali i wyniszczali.

A więc niech sobie zagrażają, niech się nawzajem wyżynają - nam to jest na rękę.

(14.07.2026, 04:19)Atifa al-Fi-ziin-lamie napisał(a): Trochę trolluję, a trochę trudno mi jest darzyć życzliwością ludzi wspierających takie indywidua jak Putin.
Dobrze, że jednak trollujesz - bo już się bałem, żeś jakaś fanatyczka. Smile

A kto go wspiera? To nie jest tak jak głosi wszechobecna propaganda, że jak nie lubisz Ukrainy to musisz lubić Rosję i Putina. Świat w przeciwieństwie do propagandy nie jest czarno-biały.

To wojna dwóch nam nieprzyjaznych krajów - no i jak to bywa w życiu, czasem opłaca się wspierać jednych przeciwko drugim, bo dla nas to najlepsze gdy oni się za łby biorą i niszczą nawzajem. Dopóki oni się zabijają (oby jak najdłużej) to my mamy spokój i czas na nasze działania.

Przywołam amerykański Lend-Lease dla ZSRR (miliony ton wszelakich surowców pozwalających prowadzić ZSRR wojnę z Niemcami) i co? Może Roosevelt i ska uważali, że Stalin to ich przyjacielem będzie? Po prostu było to opłacalne by się nawzajem z Niemcami niszczyli... ale oczywiście ówczesna propaganda przedstawiała Stalina jako "wujaszka Joe", a ZSRR jako przyjaznego sojusznika. No jakoś to trzeba było prostemu ludowi wytłumaczyć, czemu się za darmo wysyła kolejne 50 statków z zaopatrzeniem dla ZSRR.
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości