Temat jest dalszym ciągiem dyskusji rozpoczętej w temacie mapy.
Wnioskodawca - reprezentant Układu Taunitzikiego czyli @Maciej Hergemon przedstawił sprawę nieuprawnionego, w mniemaniu wnioskodawcy zajęcia wyspy po Elderlandzie przez Wyrtlandię, a potem też Siyah. Posługując się niżej załączonymi dokumentami i linkami do spraw związanych z tą kwestią.
![[Obrazek: 101005704499840653.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1037/101005704499840653.png)
![[Obrazek: 101005704499840661.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1037/101005704499840661.png)
<1> https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?p=93698#p93698
<1a>https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?t=12847
<2>https://nowal.fora.pl/inne-kraje,8/do-akcji,1295.html
<3> https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?t=12847
<4> https://forum.nordata.org/topic/3484-odrodzenie-kr%C3%B3lestwa-elderlandu/
<4a> https://t.me/plac_zenady/372105
<5>https://wandea.wandystan.eu/3014
<6>https://sokn.wordpress.com/2026/06/22/elderland-podbity-a-wlasciwie-wyzwolony/
Niestety nie mamy żadnego „międzynarodowego trybunału” czy sądu o podobnym charakterze by takie sprawy rozpatrywać. Zmuszony więc jestem to rozstrzygnąć (niestety) samodzielnie tylko na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia, załączonych dokumentów i ewentualnie jakiś „precedensów” w podobnych sprawach.
Sprawa łatwa nie będzie…
Na wstępie rozdzielam to na następujące kwestie:
1/ Rozstrzygnięcie czy Wyrtlandia mogła „zarezerwować” teren wyspy Elderlandu dla swoich działań narracyjnych czy jednak należy uznać prawo Elderlandu do istnienia w tym miejscu czyli czy w ogóle zaznaczenie terenu jako OBPP było właściwe oraz czy samo prowadzenia działań narracyjnych może być przeszkodą dla tworzenia nowych lub odtwarzania dawnych państw.
2/ Sprawa utworzenia na terenie rezerwowanym nowego v-państwa czyli Siyach – przy czym jest to sprawa wtórna, bo jej rozstrzygnięcie w dużym stopniu będzie zależne od wyniku rozstrzygnięcia sprawy z pkt.1.
3/ Sprawa roszczeń terytorialnych wobec Nowalu i rzekomego objęcia go jakimś „protektoratem”.
4/ Sprawa jakiś roszczeń wobec Winkulii – przy czym w tym miejscu tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi, bo nie sprecyzowano o jakie roszczenia chodzi, między kim toczy się rzekomy spór terytorialny oraz nie przedstawiono w ogóle żadnej argumentacji dotyczącej tej sprawy.
W związku z tym trudno rozpatrywać cokolwiek – no chyba, że informacje zostaną uzupełnione.
Ad.1
Na chwilę obecną zajmę się najważniejszym punktem czyli pierwszym dotyczącym Wyspy Elderland.
Należy zacząć od wyjaśnienia co to są na tworzonej przeze mnie mapie tereny oznaczone kolorem szarym.
Jest to teren, który podlega jakiejś „rezerwacji” jest pod czyjąś „opieką” lub z różnych przyczyn ma jakieś ograniczenia dotyczące swobodnego osadnictwa. Nie jest to jednak teren przyznany konkretnemu państwu… a tylko swoista sugestia, że osadnictwo czy tworzenie się tam nowych państw wymaga jakiejś konsultacji.
Należy zauważyć, że o oznaczeniu tego „na szaro” zadecydował sam wnioskodawca w rozmowie dotyczącej wykorzystania tego terenu przez Wyrtlandię - Forum Bastion 12.06.2026
Tym samym nie powstało tam w tym momencie żadne państwo, ale teren zarezerwowano dla działań narracyjnych na okres bliżej nie ustalony.
Precedens Voxland-Samunda
Mieliśmy już do czynienia z podobną sprawą – swego czasu, gdy działalność Królestwa Samundy została zlikwidowana, a miejsce informatyczne zniknęło, na części jej terenu narrację prowadziło Królestwo Voxlandu lokując tam narracyjne państewko, z którym „walczyło”.
W związku z ta narracją teren został oznaczony „na szaro”, aby w czasie trwania narracji ktoś nie ulokował tam nowego państwa, które stałoby w sprzeczności z toczoną narracją.
Jednakże gdy Królowa Samundy wyraziła chęć przywrócenia i odbudowy swojego państwa na dawnych terenach, w tym tych gdzie Voxland prowadził narrację – Voxland bez problemu zakończył narrację i teren został udostępniony Samundzie. Wszystko odbyło się w toku porozumienia – w zasadzie sprawa odbyła się bardzo prosto, bo napisałem do przedstawicielki Voxlandu, że Samunda ma zamiar się odrodzić, a ta po prostu potwierdziła zakończenie w związku z tym narracji na jej terenie. Uznano w tym przypadku wyższość prawa państwa do restytucji niż innego państwa, które prowadzi tylko działania narracyjne.
Osobiście skłaniam się do tego, że faktycznie jakieś niepisane zasady mikroświata uznają wyższość praw do odbudowy państwa na swoim dawnym terenie – ponad prawami do zabawy narracyjnej na tym terenie, w czasie gdy wspomniane państwo akurat nie funkcjonuje.
Mamy też kwestię Tanequetilu.
Rzuca ona pewne światło na kwestie statusu Elderlandu, na krótko przed działaniami narracyjnymi Wyrtlandii.
Otóż Erik Otto von Hohenburg reaktywował czy utworzył na terenie Wyspy Elderland państwo o nazwie Tanequetil, które jakoś tam nawiązywało wcześniej istniejącego „tworu” na tejże wyspie.
Jednak z chwilą, gdy podjął wiedzę o sprzeciwie dawnego przywódcy czy spadkobiercy Elderlandu oraz zapewne o tym, że Elderland jakoś tam jednak funkcjonuje, a tylko ma problemy informatyczne – wycofał się z projektu i Tanequetil zniknął z mapy.
Rzuca to pewne światło zarówno na prawa do ziemi, jak i do faktu odradzania się Elderlandu zanim nastąpiła narracja Wyrtlandii.
W tym miejscu muszę zwrócić uwagę też na błędy popełnione przez przedstawiciela Elderlandu.
Wyspa Elderland została przeze mnie oznaczona jako OBPP dawno temu… bo nie było żadnej wiedzy o fakcie istnienia Elderlandu – panowało powszechne przekonanie, że przestał istnieć.
Niestety nikt nie wyprowadził mnie z błędu, że to nie jest OBPP - a przecież oznaczenie OBPP widniało tam przynajmniej do dwóch lat, gdy mapy są powszechnie dostępne – nawet nie tylko na różnych forach, ale przecież przez powszechnie używany w mikroświecie Stempel.
Tak to zrobił Nowal, który gdy zauważył na mapie fakt, że jego tereny są oznaczone jako OBPP „przypomniał się”. To jest wyjaśnił, że istnieje, choć jest mało aktywny oraz poprosił o przywrócenie tego istnienia na mapie – co uczyniłem niezwłocznie.
Gdyby McMelkor (czy jakikolwiek inny elderlandczyk) zgłosił sprawę – to dzisiejszego problemu w ogóle by nie było. Elderland zostałby oznaczony na mapie i nikt po jego teren by nie sięgał.
Tak czy inaczej rozstrzygniecie obecnego problemu rozbija się o dwie sprawy:
1/ Czy uznajemy w naszych niepisanych zasadach wyższość prawa odbudowy państwa na jego dawnym terenie nad czyjąś narracją na tym samym terenie?
Moim zdaniem praktyka ostatniego czasu pokazuje, że powinniśmy tak uznać.
Inaczej by to wyglądało, gdyby w czasie niebytu państwa na tym terenie powstało inne, normalne państwo (ze wszystkimi jego mikronacyjnymi atrybutami). Wtedy to już trudno byłoby uznać wyższość prawa do obudowy – bo zasadniczo byłyby to sprawy, które jednak należałoby rozstrzygnąć na korzyść aktualnego państwa.
Tyle, że informacje jakie wychodziły z forum FN są kompletnie niespójne… ktoś cos ogłasza, za chwilę ktoś ogłasza co innego, a potem Wyrtlandia wnioskuje do mapy jeszcze inaczej. Trudno coś takiego przyjmować za wiarygodne informacje o powołaniu panstwa.
Dochodzi do tego jeszcze „działanie w złej wierze”… no bo skoro faktycznie zainteresowani wymieniali się informacjami na temat zamiarów i stanie rzeczy – to próba zajęcia terenu na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy” musi być oceniona negatywnie i jako faktyczne działania w złej wierze.
2/ Czy o od kiedy należy uznać ponowne funkcjonowanie Elderlandu?
Tutaj jest problem z datowaniem… na pewno można to uznać od 6 lipca 2026 czyli od daty kiedy podpisano Układ Taunitziki, bo tam Elderland już występuje jako państwo. Na ile wcześniej? Nie potrafię rozstrzygnąć.
Czy można przyjąć datę dużo wcześniejszą (2025)? Tutaj mam problem – bo samo poszukiwanie archiwalnej bazy danych Elderlandu, bez jakiegoś formalnego ogłoszenia funkcjonowania państwa (co do którego wszelkie przesłanki wskazywały na zaprzestanie działalności) można uznać za „istnienie”?
Moim zdaniem niespecjalnie… bo jednak „zwyczaj mikronacyjny” nakazuje nam przyjąć, że do uznania państwa za funkcjonujące wymagane jest jakieś oficjalne ogłoszenie oraz jakieś (niekoniecznie własne) miejsce informatyczne.
Jednak data 6 lipca 2026 powoduje, że oznaczenie 17.07.2026 na mapie Wielkiego Sułtanatu Siyah w zakresie części terenu na Wyspie Elderland – było moim „działaniem pod wpływem błędu”, wynikłym po prostu z braku informacji o odrodzeniu się Elderlandu.
Dobrze by było by przedstawiciel Siyah sam uznał, że niezamierzenie (z braku wiedzy) zajął teren Elderlandu… ale czy to nastąpi to nie wiem.
Ja niestety muszę się przyznać do błędu, bo gdybym wiedział o ustaleniach z 6 lipca 2026 to bym nie oznaczył tego terenu jako należący do Siyah.
Ad.3 Sprawa Nowalu
Tutaj trudno mi uznać, że skutkiem jakieś narracyjnej wojenki może być rzeczywista okupacja czy odebranie komuś jego państwa. Tak mogłoby być, gdyby obie strony narracyjnej zabawy zgodziły się co do „rzeczywistych” efektów tej narracji.
Przy deklaracji jednostronnej nie da się tego zrobić.
Można sobie napisać, że się komuś coś zajęło w „wyniku wojny”, ale bez akceptacji z drugiej strony nie ma to żadnego znaczenia – na tej zasadzie to mógłbym w swojej wyobraźni i jakiejś narracji pół mikroświata zawojować, a drugiej połowy uczynić „atomową pustynię”. Przecież żadnych skutków to nie niesie…
A więc Nowal dalej pozostaje dla mnie niepodległym Nowalem – chyba, że sam Nowal uzna inaczej.
Jeżeli uznał to proszę o taką informacje – od Karol Keane. Nie jest tutaj zarejestrowany, a więc postaram się o kontakt przez Bastion.
Ad.4 Sprawa Winkulii
Nijak się do tego nie odniosę, bo nie wiem o co chodzi… Winkulię znam jako niepodległe państwo, jeszcze z czasów gdy nie miała nic wspólnego z FN i współpracowała z Nan Di (przez tym jak z niego odszedłem, na skutek jego ówczesnych konszachtów z FN). Nigdy nie słyszałem i nikt nigdy nie zgłaszał jakichkolwiek problemów z terytorium Winkulii, a one są niezmienione od czasu gdy wytwarzam i publikuję mapy czyli od 2 lat przynajmniej.
1/ Kwestia „rezerwacji” Wyspy Elderland na narrację i na ewentualne „coś co miało kiedyś tam powstać”.
Na chwilę obecną przychylam się do zdania, że jednak prawo Elderlandu do odrodzenia na dawnych ziemiach przeważa nad „prawem do narracji”.
Tutaj chętnie bym wysłuchał zdania innych państw mikroświata – tych typowych, ugruntowanych, a nie tylko „narracyjnych”. Bo nie ukrywam, że wobec braku uregulowań tzw. opinia międzynarodowa ma dla mnie znaczenia.
2/ Sprawa utworzenia na terenie rezerwowanym nowego v-państwa czyli Siyach.
Na chwilę obecną wydaje mi się, że po prostu nanosząc część Siyah na Wyspie Elderland działałem pod wpływem błędu, wynikającego z niewiedzy o układzie z 6 lipca 2026, a co za tym idzie restytucją Elderlandu.
Może sprawę do się rozwiązać polubownie? Tak byłoby najlepiej… ale jeżeli to nie nastąpi to pewnie będę musiał swój błąd skorygować.
3/ Sprawa roszczeń terytorialnych wobec Nowalu i rzekomego objęcia go jakimś „protektoratem”.
Tutaj takie roszczenia odrzucam – chyba, że sam Nowal napisze, że uznaje bycie „pod protektoratem”.
4/ Sprawa jakiś roszczeń wobec Winkulii.
Całkowity brak podstaw do uznania, że jej tereny należy oznaczyć jako „sporne”… nie przedstawiono żadnych konkretów, żadnej argumentacji i żadnego „materiału dowodowego”. Nie sądzę, że istnieje jakiś spór terytorialny z innym państwem, o którym nic nie wiadomo od lat.
No chyba, że chodzi o jakiś skrawek terenu? Nie wiem – bo żadnych konkretów nie podano.
Powyższe jest moją opinią na "sporny temat" i na dzień dzisiejszy - ale chętnie wysłucham, co ma w tej materii do powiedzenia "opinia międzynarodowa"... nie uważam się za nieomylnego i dotychczas starałem się poznać zdanie różnych stron, zanim podejmę decyzję na tematy sporne.
Wnioskodawca - reprezentant Układu Taunitzikiego czyli @Maciej Hergemon przedstawił sprawę nieuprawnionego, w mniemaniu wnioskodawcy zajęcia wyspy po Elderlandzie przez Wyrtlandię, a potem też Siyah. Posługując się niżej załączonymi dokumentami i linkami do spraw związanych z tą kwestią.
![[Obrazek: 101005704499840653.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1037/101005704499840653.png)
![[Obrazek: 101005704499840661.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1037/101005704499840661.png)
<1> https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?p=93698#p93698
<1a>https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?t=12847
<2>https://nowal.fora.pl/inne-kraje,8/do-akcji,1295.html
<3> https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?t=12847
<4> https://forum.nordata.org/topic/3484-odrodzenie-kr%C3%B3lestwa-elderlandu/
<4a> https://t.me/plac_zenady/372105
<5>https://wandea.wandystan.eu/3014
<6>https://sokn.wordpress.com/2026/06/22/elderland-podbity-a-wlasciwie-wyzwolony/
________________________________
Niestety nie mamy żadnego „międzynarodowego trybunału” czy sądu o podobnym charakterze by takie sprawy rozpatrywać. Zmuszony więc jestem to rozstrzygnąć (niestety) samodzielnie tylko na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia, załączonych dokumentów i ewentualnie jakiś „precedensów” w podobnych sprawach.
Sprawa łatwa nie będzie…
Na wstępie rozdzielam to na następujące kwestie:
1/ Rozstrzygnięcie czy Wyrtlandia mogła „zarezerwować” teren wyspy Elderlandu dla swoich działań narracyjnych czy jednak należy uznać prawo Elderlandu do istnienia w tym miejscu czyli czy w ogóle zaznaczenie terenu jako OBPP było właściwe oraz czy samo prowadzenia działań narracyjnych może być przeszkodą dla tworzenia nowych lub odtwarzania dawnych państw.
2/ Sprawa utworzenia na terenie rezerwowanym nowego v-państwa czyli Siyach – przy czym jest to sprawa wtórna, bo jej rozstrzygnięcie w dużym stopniu będzie zależne od wyniku rozstrzygnięcia sprawy z pkt.1.
3/ Sprawa roszczeń terytorialnych wobec Nowalu i rzekomego objęcia go jakimś „protektoratem”.
4/ Sprawa jakiś roszczeń wobec Winkulii – przy czym w tym miejscu tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi, bo nie sprecyzowano o jakie roszczenia chodzi, między kim toczy się rzekomy spór terytorialny oraz nie przedstawiono w ogóle żadnej argumentacji dotyczącej tej sprawy.
W związku z tym trudno rozpatrywać cokolwiek – no chyba, że informacje zostaną uzupełnione.
Ad.1
Na chwilę obecną zajmę się najważniejszym punktem czyli pierwszym dotyczącym Wyspy Elderland.
Należy zacząć od wyjaśnienia co to są na tworzonej przeze mnie mapie tereny oznaczone kolorem szarym.
Jest to teren, który podlega jakiejś „rezerwacji” jest pod czyjąś „opieką” lub z różnych przyczyn ma jakieś ograniczenia dotyczące swobodnego osadnictwa. Nie jest to jednak teren przyznany konkretnemu państwu… a tylko swoista sugestia, że osadnictwo czy tworzenie się tam nowych państw wymaga jakiejś konsultacji.
Należy zauważyć, że o oznaczeniu tego „na szaro” zadecydował sam wnioskodawca w rozmowie dotyczącej wykorzystania tego terenu przez Wyrtlandię - Forum Bastion 12.06.2026
Tym samym nie powstało tam w tym momencie żadne państwo, ale teren zarezerwowano dla działań narracyjnych na okres bliżej nie ustalony.
Precedens Voxland-Samunda
Mieliśmy już do czynienia z podobną sprawą – swego czasu, gdy działalność Królestwa Samundy została zlikwidowana, a miejsce informatyczne zniknęło, na części jej terenu narrację prowadziło Królestwo Voxlandu lokując tam narracyjne państewko, z którym „walczyło”.
W związku z ta narracją teren został oznaczony „na szaro”, aby w czasie trwania narracji ktoś nie ulokował tam nowego państwa, które stałoby w sprzeczności z toczoną narracją.
Jednakże gdy Królowa Samundy wyraziła chęć przywrócenia i odbudowy swojego państwa na dawnych terenach, w tym tych gdzie Voxland prowadził narrację – Voxland bez problemu zakończył narrację i teren został udostępniony Samundzie. Wszystko odbyło się w toku porozumienia – w zasadzie sprawa odbyła się bardzo prosto, bo napisałem do przedstawicielki Voxlandu, że Samunda ma zamiar się odrodzić, a ta po prostu potwierdziła zakończenie w związku z tym narracji na jej terenie. Uznano w tym przypadku wyższość prawa państwa do restytucji niż innego państwa, które prowadzi tylko działania narracyjne.
Osobiście skłaniam się do tego, że faktycznie jakieś niepisane zasady mikroświata uznają wyższość praw do odbudowy państwa na swoim dawnym terenie – ponad prawami do zabawy narracyjnej na tym terenie, w czasie gdy wspomniane państwo akurat nie funkcjonuje.
Mamy też kwestię Tanequetilu.
Rzuca ona pewne światło na kwestie statusu Elderlandu, na krótko przed działaniami narracyjnymi Wyrtlandii.
Otóż Erik Otto von Hohenburg reaktywował czy utworzył na terenie Wyspy Elderland państwo o nazwie Tanequetil, które jakoś tam nawiązywało wcześniej istniejącego „tworu” na tejże wyspie.
Jednak z chwilą, gdy podjął wiedzę o sprzeciwie dawnego przywódcy czy spadkobiercy Elderlandu oraz zapewne o tym, że Elderland jakoś tam jednak funkcjonuje, a tylko ma problemy informatyczne – wycofał się z projektu i Tanequetil zniknął z mapy.
Rzuca to pewne światło zarówno na prawa do ziemi, jak i do faktu odradzania się Elderlandu zanim nastąpiła narracja Wyrtlandii.
W tym miejscu muszę zwrócić uwagę też na błędy popełnione przez przedstawiciela Elderlandu.
Wyspa Elderland została przeze mnie oznaczona jako OBPP dawno temu… bo nie było żadnej wiedzy o fakcie istnienia Elderlandu – panowało powszechne przekonanie, że przestał istnieć.
Niestety nikt nie wyprowadził mnie z błędu, że to nie jest OBPP - a przecież oznaczenie OBPP widniało tam przynajmniej do dwóch lat, gdy mapy są powszechnie dostępne – nawet nie tylko na różnych forach, ale przecież przez powszechnie używany w mikroświecie Stempel.
Tak to zrobił Nowal, który gdy zauważył na mapie fakt, że jego tereny są oznaczone jako OBPP „przypomniał się”. To jest wyjaśnił, że istnieje, choć jest mało aktywny oraz poprosił o przywrócenie tego istnienia na mapie – co uczyniłem niezwłocznie.
Gdyby McMelkor (czy jakikolwiek inny elderlandczyk) zgłosił sprawę – to dzisiejszego problemu w ogóle by nie było. Elderland zostałby oznaczony na mapie i nikt po jego teren by nie sięgał.
***
Tak czy inaczej rozstrzygniecie obecnego problemu rozbija się o dwie sprawy:
1/ Czy uznajemy w naszych niepisanych zasadach wyższość prawa odbudowy państwa na jego dawnym terenie nad czyjąś narracją na tym samym terenie?
Moim zdaniem praktyka ostatniego czasu pokazuje, że powinniśmy tak uznać.
Inaczej by to wyglądało, gdyby w czasie niebytu państwa na tym terenie powstało inne, normalne państwo (ze wszystkimi jego mikronacyjnymi atrybutami). Wtedy to już trudno byłoby uznać wyższość prawa do obudowy – bo zasadniczo byłyby to sprawy, które jednak należałoby rozstrzygnąć na korzyść aktualnego państwa.
Tyle, że informacje jakie wychodziły z forum FN są kompletnie niespójne… ktoś cos ogłasza, za chwilę ktoś ogłasza co innego, a potem Wyrtlandia wnioskuje do mapy jeszcze inaczej. Trudno coś takiego przyjmować za wiarygodne informacje o powołaniu panstwa.
Dochodzi do tego jeszcze „działanie w złej wierze”… no bo skoro faktycznie zainteresowani wymieniali się informacjami na temat zamiarów i stanie rzeczy – to próba zajęcia terenu na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy” musi być oceniona negatywnie i jako faktyczne działania w złej wierze.
2/ Czy o od kiedy należy uznać ponowne funkcjonowanie Elderlandu?
Tutaj jest problem z datowaniem… na pewno można to uznać od 6 lipca 2026 czyli od daty kiedy podpisano Układ Taunitziki, bo tam Elderland już występuje jako państwo. Na ile wcześniej? Nie potrafię rozstrzygnąć.
Czy można przyjąć datę dużo wcześniejszą (2025)? Tutaj mam problem – bo samo poszukiwanie archiwalnej bazy danych Elderlandu, bez jakiegoś formalnego ogłoszenia funkcjonowania państwa (co do którego wszelkie przesłanki wskazywały na zaprzestanie działalności) można uznać za „istnienie”?
Moim zdaniem niespecjalnie… bo jednak „zwyczaj mikronacyjny” nakazuje nam przyjąć, że do uznania państwa za funkcjonujące wymagane jest jakieś oficjalne ogłoszenie oraz jakieś (niekoniecznie własne) miejsce informatyczne.
Jednak data 6 lipca 2026 powoduje, że oznaczenie 17.07.2026 na mapie Wielkiego Sułtanatu Siyah w zakresie części terenu na Wyspie Elderland – było moim „działaniem pod wpływem błędu”, wynikłym po prostu z braku informacji o odrodzeniu się Elderlandu.
***
Ad.2 Sprawa SiyahDobrze by było by przedstawiciel Siyah sam uznał, że niezamierzenie (z braku wiedzy) zajął teren Elderlandu… ale czy to nastąpi to nie wiem.
Ja niestety muszę się przyznać do błędu, bo gdybym wiedział o ustaleniach z 6 lipca 2026 to bym nie oznaczył tego terenu jako należący do Siyah.
***
Ad.3 Sprawa Nowalu
Tutaj trudno mi uznać, że skutkiem jakieś narracyjnej wojenki może być rzeczywista okupacja czy odebranie komuś jego państwa. Tak mogłoby być, gdyby obie strony narracyjnej zabawy zgodziły się co do „rzeczywistych” efektów tej narracji.
Przy deklaracji jednostronnej nie da się tego zrobić.
Można sobie napisać, że się komuś coś zajęło w „wyniku wojny”, ale bez akceptacji z drugiej strony nie ma to żadnego znaczenia – na tej zasadzie to mógłbym w swojej wyobraźni i jakiejś narracji pół mikroświata zawojować, a drugiej połowy uczynić „atomową pustynię”. Przecież żadnych skutków to nie niesie…
A więc Nowal dalej pozostaje dla mnie niepodległym Nowalem – chyba, że sam Nowal uzna inaczej.
Jeżeli uznał to proszę o taką informacje – od Karol Keane. Nie jest tutaj zarejestrowany, a więc postaram się o kontakt przez Bastion.
***
Ad.4 Sprawa Winkulii
Nijak się do tego nie odniosę, bo nie wiem o co chodzi… Winkulię znam jako niepodległe państwo, jeszcze z czasów gdy nie miała nic wspólnego z FN i współpracowała z Nan Di (przez tym jak z niego odszedłem, na skutek jego ówczesnych konszachtów z FN). Nigdy nie słyszałem i nikt nigdy nie zgłaszał jakichkolwiek problemów z terytorium Winkulii, a one są niezmienione od czasu gdy wytwarzam i publikuję mapy czyli od 2 lat przynajmniej.
***
Reasumując
1/ Kwestia „rezerwacji” Wyspy Elderland na narrację i na ewentualne „coś co miało kiedyś tam powstać”.
Na chwilę obecną przychylam się do zdania, że jednak prawo Elderlandu do odrodzenia na dawnych ziemiach przeważa nad „prawem do narracji”.
Tutaj chętnie bym wysłuchał zdania innych państw mikroświata – tych typowych, ugruntowanych, a nie tylko „narracyjnych”. Bo nie ukrywam, że wobec braku uregulowań tzw. opinia międzynarodowa ma dla mnie znaczenia.
2/ Sprawa utworzenia na terenie rezerwowanym nowego v-państwa czyli Siyach.
Na chwilę obecną wydaje mi się, że po prostu nanosząc część Siyah na Wyspie Elderland działałem pod wpływem błędu, wynikającego z niewiedzy o układzie z 6 lipca 2026, a co za tym idzie restytucją Elderlandu.
Może sprawę do się rozwiązać polubownie? Tak byłoby najlepiej… ale jeżeli to nie nastąpi to pewnie będę musiał swój błąd skorygować.
3/ Sprawa roszczeń terytorialnych wobec Nowalu i rzekomego objęcia go jakimś „protektoratem”.
Tutaj takie roszczenia odrzucam – chyba, że sam Nowal napisze, że uznaje bycie „pod protektoratem”.
4/ Sprawa jakiś roszczeń wobec Winkulii.
Całkowity brak podstaw do uznania, że jej tereny należy oznaczyć jako „sporne”… nie przedstawiono żadnych konkretów, żadnej argumentacji i żadnego „materiału dowodowego”. Nie sądzę, że istnieje jakiś spór terytorialny z innym państwem, o którym nic nie wiadomo od lat.
No chyba, że chodzi o jakiś skrawek terenu? Nie wiem – bo żadnych konkretów nie podano.
Powyższe jest moją opinią na "sporny temat" i na dzień dzisiejszy - ale chętnie wysłucham, co ma w tej materii do powiedzenia "opinia międzynarodowa"... nie uważam się za nieomylnego i dotychczas starałem się poznać zdanie różnych stron, zanim podejmę decyzję na tematy sporne.

![[-]](https://spolecznosc.bialenia.re/images/rodexia/collapse.png)
![[Obrazek: 100505667931999015.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1029/100505667931999015.png)