9 godzin(y) temu
W Majorówce, niewielkiej osadzie leśnej nieopodal Choroszczy Poleskiej, grupa miejscowych emerytów i rencistów o nieposzlakowanej opinii twierdzi, że ukazał im się św. Dmitrij Jazow. Objawienie miało mieć charakter spokojny, bez elementów ekstazy czy zbiorowej histerii — świadkowie opisują je jako „ciche spotkanie”, podczas którego święty przekazał im kilka wskazówek dotyczących przyszłości Zielonego Kościoła oraz nadchodzących zmian w jego strukturze.
Relacja została niezwłocznie przekazana miejscowemu imamowi, który po wstępnej analizie przesłał treść objawień do ajatollaha Akrypy Ali Shariati, sprawującej jurysdykcję nad Wyspą Bialeńską. Według nieoficjalnych doniesień część przekazu dotyczyła reformy administracyjnej ZK oraz powstanie potężnej nowej tariki, jednak nie ma jeszcze potwierdzenia, czy te informacje zostaną ujawnione publicznie.
Nie wiadomo, jak do całej sprawy ustosunkuje się hierarchia zielonokościelna. W kręgach wiernych pojawiają się zarówno głosy ostrożnej ciekawości, jak i obawy przed nadinterpretacją wydarzeń z Majorówki. Decyzja ajatollaha w tej sprawie może przesądzić o tym, czy objawienie zostanie uznane za autentyczne, czy pozostanie jedynie lokalną tradycją.
Relacja została niezwłocznie przekazana miejscowemu imamowi, który po wstępnej analizie przesłał treść objawień do ajatollaha Akrypy Ali Shariati, sprawującej jurysdykcję nad Wyspą Bialeńską. Według nieoficjalnych doniesień część przekazu dotyczyła reformy administracyjnej ZK oraz powstanie potężnej nowej tariki, jednak nie ma jeszcze potwierdzenia, czy te informacje zostaną ujawnione publicznie.
Nie wiadomo, jak do całej sprawy ustosunkuje się hierarchia zielonokościelna. W kręgach wiernych pojawiają się zarówno głosy ostrożnej ciekawości, jak i obawy przed nadinterpretacją wydarzeń z Majorówki. Decyzja ajatollaha w tej sprawie może przesądzić o tym, czy objawienie zostanie uznane za autentyczne, czy pozostanie jedynie lokalną tradycją.
