Jak powinien wyglądać podział administracyjny Bialenii?
#1
Aktualnie mamy pewną "lukę" w Bialenii związaną z niewiadomym statusem podziału administracyjnego. Dodatkowo wszystko się skomplikowało wraz likwidacją quasi-struktur samorządowych Dżamahiriji, po której pozostały tylko nieaktywne działy, na które zapewne po "odejściu" Akrypy nikt z tu obecnych nie ma pomysłu. Pozmieniałem trochę nazewnictwo i roboczo działowi dawnej DB nadałem nazwę "Kraina dawnej Dżamahiriji". Nie jest to przypadkowe, bo jednak jestem przeciwnikiem wymazania z historii tego regionu, który bądź co bądź jest jednym z filarów powstania Bialenii, co zresztą jest zapisane w konstytucji. 

Dlatego chciałbym rozpocząć ogólnonarodową dyskusję nad ustaleniem nowego podziału administracyjnego. Osobiście skłaniałbym się ku temu, abyśmy stworzyli coś na wzór województw. Mamy region Jahołdajewszczyzny, Dżamahiriji, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić podział reszty kraju. Anatolię raczej bym zostawił w całości, bo tam chyba nie ma sensu się rozdrabniać. Oczywiście nie musi za tym iść, aby każde "województwo" posiadało swój własny dział na forum, chyba że ktoś wyrazi taką wolę, to może zostać kimś na wzór wojewody i rozwijać dany fragment Bialenii. 

Wydaje mi się, że pozwoliłoby to uporządkować obecną sytuację, ale również dałoby nam większe możliwości rozwoju poszczególnych części kraju. Nie chodzi mi przy tym o tworzenie kolejnych sztywnych struktur, ale raczej o stworzenie ram, które ułatwią zagospodarowanie oraz opisanie różnych zakątków Bialenii.

Zapraszam do dyskusji.
(-) Markus Feliks
  Odpowiedz
#2
(2026-10-01, 21:19:09)Markus Feliks napisał(a): jestem przeciwnikiem wymazania z historii tego regionu, który bądź co bądź jest jednym z filarów powstania Bialenii, co zresztą jest zapisane w konstytucji. 

W jaki sposób? Dżamahirija jako region nie ma za wiele wspólnego z dawną Dżamahiriją Bialeńską, w sumie tylko nazwa jest zbieżna.
 
(2026-10-01, 21:19:09)Markus Feliks napisał(a): Dlatego chciałbym rozpocząć ogólnonarodową dyskusję nad ustaleniem nowego podziału administracyjnego. Osobiście skłaniałbym się ku temu, abyśmy stworzyli coś na wzór województw. Mamy region Jahołdajewszczyzny, Dżamahiriji, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić podział reszty kraju. Anatolię raczej bym zostawił w całości, bo tam chyba nie ma sensu się rozdrabniać. Oczywiście nie musi za tym iść, aby każde "województwo" posiadało swój własny dział na forum, chyba że ktoś wyrazi taką wolę, to może zostać kimś na wzór wojewody i rozwijać dany fragment Bialenii. 

A ja bym ograniczył się chyba do podziału RB na dwa kraje (na wzór brytyjskich countries): Bialenię i Anatolię. Przy czym centralna Bialenia, tak jak Anglia w WB, nie potrzebowałaby żadnych oddzielnych władz, a Anatolii takie by się przydały.
  Odpowiedz
#3
(2026-10-01, 21:19:09)Markus Feliks napisał(a): Osobiście skłaniałbym się ku temu, abyśmy stworzyli coś na wzór województw.

No za czasów I RB mieliśmy taki podział... no i sobie był. Obecny w zasadzie tylko na mapie i tak jak napisałeś...
 
(2026-10-01, 21:19:09)Markus Feliks napisał(a): ale raczej o stworzenie ram, które ułatwią zagospodarowanie oraz opisanie różnych zakątków Bialenii.

... ułatwiał tylko i wyłącznie opisywanie lokalizacji. Po pewnym czasie nieco zmieniliśmy nazewnictwo, ale nic się w sumie nie zmieniło - w praktyce ten podział nie funkcjonował.

Czy warto do tego wracać? Sam nie wiem... demografia jest jaka jest, nie zauważam chęci do zabawy w jakieś samorządy, bo po prostu jest nas zbyt mało.
(2026-10-01, 21:33:43)Andrzej Ordyński napisał(a): Dżamahirija jako region nie ma za wiele wspólnego z dawną Dżamahiriją Bialeńską, w sumie tylko nazwa jest zbieżna.

Etapy jakie przerabialiśmy z naszymi "województwami":

[Obrazek: 100814438986154078.png]

[Obrazek: 100814438986154075.png]

[Obrazek: 100814438986154079.png]

[Obrazek: 100814438986154080.png]
Superki: Andrzej Ordyński
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#4
Jeżeli dobrze rozumiem naszą Konstytucję, w art. 1. wymieniane są wszystkie historyczne emanacje państwa bialeńskiego, więc gdy mowa o Dżamahiriji, mowa o krótkotrwałym państwie z 2013 r., a nie o samorządzie o tej samej nazwie.
  Odpowiedz
#5
(2026-10-01, 21:33:43)Andrzej Ordyński napisał(a): W jaki sposób? Dżamahirija jako region nie ma za wiele wspólnego z dawną Dżamahiriją Bialeńską, w sumie tylko nazwa jest zbieżna.

No ale jednak przez ostatnie kilkanaście lat ta część Bialenii była jednoznacznie związana i kojarzona z Dżamahiriją (z tą dawną siłą rzeczy także). Chodzi mi o zachowanie historycznego skojarzenia z tym obszarem, tak samo jak Góry Orle są kojarzone z Jahołdajewszczyzną. Nie ma sensu udawać, że coś co tam było praktycznie od zawsze nagle zniknęło. Można wykorzystać fakt istnienia historycznych krain i na ich podstawie utworzyć chociaż część jednostek administracyjnych, aby te regiony nie wisiały na forum tak od czapy jak teraz, gdzie nikt nie wie czym one są. Choć jeśli jest tak duży opór, to nazewnictwo może ulec zmianie, jeśli taka będzie wola większości - w końcu jesteśmy Republiką.
 
(2026-10-01, 21:33:43)Andrzej Ordyński napisał(a): A ja bym ograniczył się chyba do podziału RB na dwa kraje (na wzór brytyjskich countries): Bialenię i Anatolię. Przy czym centralna Bialenia, tak jak Anglia w WB, nie potrzebowałaby żadnych oddzielnych władz, a Anatolii takie by się przydały.

To oczywiście może być moim zdaniem podział podstawowy, ale co jak komuś się zachce skupić na konkretnym fragmencie kraju? Jahołdzie, dawnej Dżamahiriji (pustynia to jednak narracyjnie fajny kąsek), Półwyspie Południowym czy Wolnogradzie wraz otulającymi go puszczami? Dobrze byłoby, aby takie inicjatywy mogły być w ramach czegoś uregulowane. Zawsze to się komuś lepiej coś robi, jeśli pełni jakąś funkcję, a nie w ramach czynu społecznego. 
(2026-10-01, 21:39:51)Ronon Dex napisał(a): Etapy jakie przerabialiśmy z naszymi "województwami":

I do czegoś takiego bym wrócił, choćby i tylko ustawowo. Zawsze to pozostawia furtkę, jakby się ktoś znalazł i chciał się konkretnym regionem zająć i coś wokół niego zbudować. Lepiej mieć takie podstawy i z nich nie korzystać, niż później kombinować. Ja mógłbym przykładowo objąć formalnie Jahołdę, Andrzej jeśliby zechciał, to mógłby stworzyć mekkę Zielonego Kościoła w miejscu DB itd. to oczywiście tylko przykład, ale zawsze lepiej to wygląda pod kątem biurokratycznym. Big Grin
(-) Markus Feliks
  Odpowiedz
#6
(2026-10-01, 21:46:09)Andrzej Ordyński napisał(a): Jeżeli dobrze rozumiem naszą Konstytucję, w art. 1. wymieniane są wszystkie historyczne emanacje państwa bialeńskiego, więc gdy mowa o Dżamahiriji, mowa o krótkotrwałym państwie z 2013 r., a nie o samorządzie o tej samej nazwie.
 
Cytat:1. Republika Bialeńska jest suwerennym, niepodległym, niezależnym, demokratycznym bytem państwowym funkcjonującym w obrębie mikroświata i czerpiącym na dorobku oraz tradycji Królestwa Bialenii, Wolnego Miasta Króliska, Republiki Klume, Zjednoczonej Dżamahiriji Narodów, Królewskiej Dżamahiriji Narodów, Wolnego Wolnogradu, Islamskiej Federacji Wolnego Wolnogradu, Regencji Wolnego Wolnogradu i Dżamahiriji Bialeńskiej.

A przypadkiem ta Dżamahirijia Bialeńska nie odnosi się do discordowej Dżamahiriji?
(-) Markus Feliks
  Odpowiedz
#7
(2026-10-01, 22:13:40)Markus Feliks napisał(a): No ale jednak przez ostatnie kilkanaście lat ta część Bialenii była jednoznacznie związana i kojarzona z Dżamahiriją

Ależ wcale nie... Kilkanaście lat temu (12 z hakiem) to powstawała Republika Bialeńska i nie było mowy o żadnej Dżamahiriji. Dżmahirija była znana jako wcześniejszy twór państwowy, ale nie kultywowano tego na terenie Prowincji Północnej... chyba tylko Bengazi pozostało jako nazwa miasta z historii. Ale w innych miejscach też zdarzało się zachowywanie nazw sprzed powstania RB. Ponowne pojawienie się Dżamahiriji (jako DB) to dopiero jakiś czas po odrodzeniu RB (po uwolnieniu się ze szponów Sarmacji w 2019).
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#8
A może po prostu nie wydziwiać, Rzesza na cały kraj i ewentualnie wydzielać jakieś regiony, gdzie to jest wkazane (np. Jahołdajewszczyzna)?

Ewentualnie jak Andrzej mówi, Bialenia i Anatolia (wtedy możnaby przywrócić urząd Miecznika Portu Arthurberg jako przywódcy Anatolii). Tak byłoby chyba najlepiej.
Superki: Andrzej Ordyński
  Odpowiedz
#9
(2026-10-01, 22:34:15)Meliodas napisał(a): A może po prostu nie wydziwiać, Rzesza na cały kraj i ewentualnie wydzielać jakieś regiony, gdzie to jest wkazane (np. Jahołdajewszczyzna)?

Też dobre rozwiązanie. Z tego co pamiętam, to o powrocie Rzeszy wspominał kiedyś @Piotr Romanow i miał chyba też jakąś ciekawą wizję Anatolii.
(-) Markus Feliks
  Odpowiedz
#10
(2026-10-01, 22:34:15)Meliodas napisał(a): Bialenia i Anatolia (wtedy możnaby przywrócić urząd Miecznika Portu Arthurberg jako przywódcy Anatolii). Tak byłoby chyba najlepiej.

Też jestem zdania, że jeżeli robić podział administracyjny to faktycznie najlepiej "według wysp". Dla regiony to jeszcze mają sens i może by się jacyś chętni do administrowania znaleźli. Przywracanie dawnego podziału to byłaby tylko sztuka dla sztuki... chociaż dawne nazwy typu Pomorze, Starobialenia, Polesie, Oceania, a nawet ta nieszczęsna Dżamahirija można by wprowadzić jako nazwy "krain" tak jak w realu... nie wiem... np. Kujawy czy Mazowsze. Bez kombinowania ścisłych granic, albo i nawet z granicami, ale nie jako "województwa", ale jako krainy geograficzne/historyczne czy jak to tam nazwać?
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#11
(2026-10-01, 23:04:41)Ronon Dex napisał(a): chociaż dawne nazwy typu Pomorze, Starobialenia, Polesie, Oceania, a nawet ta nieszczęsna Dżamahirija można by wprowadzić jako nazwy "krain" tak jak w realu... nie wiem... np. Kujawy czy Mazowsze. Bez kombinowania ścisłych granic, albo i nawet z granicami, ale nie jako "województwa", ale jako krainy geograficzne/historyczne czy jak to tam nazwać?

To w sumie byłoby zgodne z dotychczasowym podejściem do tematu - Ametyst już kiedyś opisał regiony wchodzące ówcześnie w skład Rzeszy.
(2026-10-01, 23:04:41)Ronon Dex napisał(a): Też jestem zdania, że jeżeli robić podział administracyjny to faktycznie najlepiej "według wysp".
Żeby nie było - mi jest najbliżej do tezy, że w obecnej sytuacji w ogóle jakiekolwiek jednostki podziału administracyjnego (nawet oparte o wyspy) to byłaby sztuka dla sztuki. Aktywność lokalna i tak głównie odbywa się w lennach i trochę ciężko mi sobie wyobrazić, żeby w najbliższym czasie miało się to w jakiś sposób wybitnie zmienić. Jeżeli naprawdę musimy jakoś organizować podział administracyjny, to najlepiej przywrócić do życia Rzeszę Bialeńską obejmującą całą ziemię bialeńską, wybrać kogoś na urząd Lwa Wolnogradu (#AmetystWróć), coby jakiś symboliczny urząd zarządzający ziemiami bezlennymi i miastami Rzeszy był i tyle. Nie ma co na siłę komplikować sprawy.
  Odpowiedz
#12
To może poszczególne mniejsze regiony mogłyby przyjąć formę zbliżoną do hrabstw ceremonialnych (ceremonial county) w Wielkiej Brytanii? Nie miałyby realnego znaczenia administracyjnego (nie mamy wystarczająco dużo ludzi), ale byłyby symbolicznie wyodrębnione i gdyby komuś się chciało to mógłby się takim regionem zająć.

Natomiast Anatolia, najlepiej z premierem na czele, mogłaby kogoś skusić. Nie nastawiałbym się na wielką aktywność, ale może raz na jakiś czas znajdzie się osoba zainteresowana pokierowaniem tą wyspą.
  Odpowiedz
#13
(2026-10-01, 23:59:20)Meliodas napisał(a): Żeby nie było - mi jest najbliżej do tezy, że w obecnej sytuacji w ogóle jakiekolwiek jednostki podziału administracyjnego (nawet oparte o wyspy) to byłaby sztuka dla sztuki.

Dlatego napisałem "jeżeli"... Nie jestem zwolennikiem regionizacji, ale jeżeli ktoś by się naprawdę uparł to podział na więcej niż dwa regiony (Wyspa Bialeńska i Anatolia) nie ma kompletnie sensu.
(2026-10-01, 23:59:20)Meliodas napisał(a): Jeżeli naprawdę musimy jakoś organizować podział administracyjny, to najlepiej przywrócić do życia Rzeszę Bialeńską obejmującą całą ziemię bialeńską, wybrać kogoś na urząd Lwa Wolnogradu (#AmetystWróć), coby jakiś symboliczny urząd zarządzający ziemiami bezlennymi i miastami Rzeszy był i tyle. Nie ma co na siłę komplikować sprawy.

Tylko tak naprawdę Rzesza działała prężnie tylko dlatego, że nastąpił ten idiotyczny pomysł wydzielenia Dżamahiriji. Była Rzesza i nieużytki na północy... Tak naprawdę przez dłuższy czas Rzesza pełniła rolę Bialenii jako takiej, bo poza Rzeszą była kompletnie nieaktywna DB (odizolowana, wymarła, ale bez dostępu do tego przedsiębiorców, a nawet armii) oraz Wyspy Przyjaźni, których nikt nie chciał i rozwiązaniem była ich militaryzacja by w ogóle coś się tam działo.

W zasadzie wszystko co się działo w Bialenii, to działo się w Rzeszy. Rzesza faktycznie wtedy przejęła rolę zarządzania państwem, bo na szczeblu centralnym działo się niewiele. Do tego stopnia, że można było funkcjonować miesiącami z wybranym prezydentem (niesławny Akrypa), który zniknął zaraz po wyborach... 

Czy dzisiaj to potrzebne? No chyba, żeby przywrócić Rzeszę w jej pierwotnym zamyśle - czyli jako związek lenników i gospodarzy wolnych miast. Pytanie tylko czy jest takie oczekiwanie społeczne (tutaj już lennicy musieli by się wypowiedzieć... ja przecież lenna nie mam). Czy lennicy chcieli by mieć swój "związek"? Jeżeli tak to faktycznie można przywrócić Rzeszę, jako ten pierwotny związek lenników.
 
(2026-10-02, 06:53:23)Andrzej Ordyński napisał(a): Natomiast Anatolia, najlepiej z premierem na czele, mogłaby kogoś skusić. Nie nastawiałbym się na wielką aktywność, ale może raz na jakiś czas znajdzie się osoba zainteresowana pokierowaniem tą wyspą.

Nie rozumiem czemu chciałbyś jakoś wyodrębniać Anatolię?

Jak przywracaliśmy Bialenię do życia po 2 latach niebytu to przecież stwierdziliśmy, że podziały nie mają sensu i najlepiej działała nasza Republika gdy była jednością. No, ale przez chwile musieliśmy akceptować nieszczęsną Dżamahiriję i Akrypa, bo miał w łapach domenę oraz rościł sobie prawa do terenu, bo niby miał ten teren jako "państwo" na jakimś discordzie i wszyscy udawali, że tak było. No dobra... wtedy trzeba to było tolerować, bo inaczej byłby problem z utworzeniem ponownie RB. Ale Akrypa na szczęście już nie ma, domenę i resztę kupiliśmy sobie sami i nie ma już potrzeby dzielenia Republiki Bialeńskiej na kawałki.

Co nam daje podział czy wyodrębnienie Anatolii? 

W zasadzie na chwile obecną nie widzę zastosowania nawet dla istnienia dwóch działów czyli Bialenia (macierz) i Anatolia. Po szczęśliwej likwidacji Dżamahiriji ten podział nie ma chyba sensu... I tak prawdziwe życie bialeńskie odbywa się głownie w działach "Republika i społeczeństwo" i w dziale władz...

Dział jako taki można by pozostawić... niechaj będą tam lenna oraz lokujmy tam regiony, które faktycznie działają jako regiony np. Jahołdajewszczyzna. Reszta do działów ogólnych. I oczywiście jeżeli pojawi się jakiś pomysł na aktywny region (potrzeba, ludzie, pomysły, realizacja) to będziemy takowe tworzyć na bieżąco. Ale sztucznie, na siłę - tylko by mieć podział administracyjny bo... nie wiem... tak "wypada" czy bo inni tak mają?

Powtórzę Bialenia działała najlepiej gdy żadnych regionów nie było, a kraj był jednością oraz wtedy gdy tak naprawdę była Rzesza i długo, długo nic (nieużytki dżamahirijskie, z którymi nikt nie wiedział co zrobić) - ale wtedy to tak naprawdę Rzesza równała się Bialenii, tylko okrojonej terytorialnie.
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz
#14
Moim zdaniem Anatolia byłaby fajną przestrzenią do realizowania pomysłów i ambicji, które na poziomie centralnym nie uzyskują aprobaty. Tak żeby np. pokonany kandydat na prezydenta mógł dostać swoją przestrzeń do realizacji pomysłów i inicjatyw.
Już dawno zauważyliśmy, że współcześnie prawie każdy chciałby czymś swoim kierować. Z punktu widzenia Bialenii lepiej byłoby, gdybyśmy stworzyli taką możliwość w obrębie Republiki, niż żeby nasi obywatele tworzyli kolejne jednoosobowe państwa działające w ramach Wspólnoty lub - co gorsza - poza nią.
Poza tym uważam, że Anatolia, jako mniej zagospodarowana część RB, daje ogromne pole do imaginacji dla mikronautów, którzy wolą tworzyć coś (prawie) od zera, a nie bazować na dotychczasowych dokonaniach.
Zarówno budowa Farwardin, jak i liczne lenna anatolijskie, są naturalną podstawą dla budowy tego regionu. Mógłby on jak najbardziej nawiązywać częściowo do Rzeszy, choćby pod tym względem, że prawa wyboru Premiera moglibyśmy przyznać lennikom i włodarzom wolnych miast - również nieposiadającym obywatelstwa bialeńskiego. Anatolia może stać się naszą Syberią lub Dzikim Zachodem - terenem na którym wszystko jest możliwe do zrobienia.
  Odpowiedz
#15
(2026-10-02, 14:54:17)Andrzej Ordyński napisał(a): Anatolia może stać się naszą Syberią lub Dzikim Zachodem - terenem na którym wszystko jest możliwe do zrobienia.

W sumie na na razie terenem najbardziej dzikim jest północ Wyspy Bialeńskiej... bardziej dzikim niż Anatolia, która przynajmniej na wybrzeżach jest częściowo zagospodarowana (największa stocznia w Sateda, główna baza morska MW RB, kilka miast itp.). Natomiast teren po nieszczęsnej Dżamahiji to kompletna dzicz po okresie "komunizmu" - bród, smród, bieda, głód, zbrojne bandy, a nawet pewnie prądu w wielu miejscach nie ma. "Kołchozy" i "komitety" zniszczyły wszystko co tam było... a przecież projektu Aharia, który miał to odbudować nie zdążyliśmy wdrożyć w czasach I RB... z wiadomych przyczyn.

(2026-10-02, 14:54:17)Andrzej Ordyński napisał(a): Zarówno budowa Farwardin, jak i liczne lenna anatolijskie, są naturalną podstawą dla budowy tego regionu. Mógłby on jak najbardziej nawiązywać częściowo do Rzeszy, choćby pod tym względem, że prawa wyboru Premiera moglibyśmy przyznać lennikom i włodarzom wolnych miast - również nieposiadającym obywatelstwa bialeńskiego. Anatolia może stać się naszą Syberią lub Dzikim Zachodem - terenem na którym wszystko jest możliwe do zrobienia.

Ale tylko pod warunkiem inicjatywy oddolnej... czyli jeżeli są chętni do stworzenia takiego "związku lenników". W sumie nie mówię nie... obecnie w Bialenii lenna nie mam, bo tam gdzie miałem jest teraz Rodecja czyli inne państwo (fakt, że sprzymierzone) - może i bym sobie coś w górach założył, może nawet taka reaktywacja Rzeszy jako pierwotny związek lenników miałaby sens. Tylko wszystko zależy od tego czy lennicy by coś takiego chcieli.

Bo narzucanie odgórnie regionalizacji jest bez sensu... próbowaliśmy, nie udało się. To musi być oddolna inicjatywa i muszą być chętni do działania w takim związku lenników. Jeżeli faktycznie są to OK - możemy spróbować, ale jeżeli takiej potrzeby na odczuwają to na siłę nie ma co narzucać regionu, tylko po to by był.

A co do Anatolii i "premiera"... jeśli już to raczej reaktywacja Miecznika Port Arthurberg, bo Lew to był Wolnogradu. Albo inny wykombinowany tytuł dla "szefa" związku lenników. Tylko biorąc pod uwagę, że nie specjalnie jest wielu chętnych do PKL, a nawet wybory prezydenckie były z jednym kandydatem to słabo to widzę.
[Obrazek: 100505667931999015.png]
Ronon Dex 
Archont Federacji Rodecji / Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.